Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


Książki, prasa

niedziela, 16 grudnia 2012

Kiedy świadomie zaczęłam wybierać swoje pierwsze, bardziej dorosłe lektury, w mojej biblioteczce zaczęły pojawiać się przede wszystkim książki z gatunku fantasy oraz science fiction. Wielbiłam Ursulę Le Guin oraz Andre Norton, w czasach szkoły podstawowej moim sercem zawładnął świat wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego. W liceum coraz częściej sięgałam po powieści Arthura C. Clarke'a, Isaaca Asimova, Braci Strugacckich, a moim numerem jeden był Phillip K. Dick. Wśród literackich fascynacji zawsze obecny był Howard Lovecraft oraz klasyka z gatunku powieści gotyckiej. Oczywiście to tylko ułamek, jednak bardzo znaczący, który ukształtował mój gust literacki na dobre.

Steampunk, z którym mam do czynienia od niedawna, łączy w sobie chyba wszystkie powyższe fascynacje - jest i epoka wiktoriańska, nadprzyrodzone elementy pojawiające się w powieściach, niezwykłe wynalazki, zupełnie niepasujące do czasów, które znamy.

Debiutancka powieść Marka Hoddera "Dziwna sprawa Skaczącego Jacka" zachwyciła mnie już samą okładką - złote, tłoczone litery, świetna ilustracja, zakładka z tkaniny. Wciągająca historia, której głównym bohaterem jest duet detektywów: Richard Francis Burton i Algernon Charles Swinburne ( autentyczne postacie z XIX wieku), tajemniczy Skaczący Jack ( jego legenda wstrząsnęła wiktoriańskim Londynem), wynalazki, które ułatwiają życie współczesnym mieszkańcom ( welocypedy, rotofotele, mechaniczne kraby, koty zjadające kurz), szybka akcja, składają się na mieszankę wybuchową, która przez 500 stron powieści nie pozwala na ani jedną chwilę nudy.

Druga częśc przygód "Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka" to kolejna dawka wrażeń, niesamowitych wynalazków i dziwnych historii, w które wplątują się główni bohaterowie.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat steampunk, odwiedźcie blog Tattwy i jej wpis poświęcony temu nurtowi w literaturze, komiksie, filmie oraz modzie.

A jeśli marzycie, by znaleźć się w miejscu o bardzo stempunkowym klimacie, pojedźcie do Pszczyny i zajrzyjcie do niesamowitej restauracji Wodna Wieża.

Tak, to naprawdę jest w Polsce!

sobota, 17 listopada 2012

Pięknie wydany album Marilyn in Fashion to gratka nie tylko dla miłośników talentu MM, ale także wszystkich pasjonatów mody z przełomu lat 50. i 60. Autorzy książki opisują projektantów, którzy współpracowali z aktorką i wykreowali jej ekranowy i pozafilmowy wizerunek. Przyglądają się stylowi Marilyn, który inspirował tysiące kobiet na całym świecie i jak na ówczesne standardy był niezwykle odważny. Pierwsza częśc albumu podzielona zostałana rozdziały poświęcone projektantom oraz najbardziej znanym kreacjom Marilyn. Druga opisuje dodatki oraz poza ekranowe stylizacje aktorki.

Aksamitna suknia w kolorze granatu projektu Olega Cassiniego - z odważnym dekoltem i ciekawym ramiączkiem.

Kostiumy do filmu Niagara projektu Dorothy Jeakins. Turkusowy kostium z jedwabiu Marylin wkładała także często poza ekranem. 

Sukienka Charlesa LeMaire i czarny kostium. Marilyn dobrała do niego perły Mikimoto ( prezent od Cesarza Japonii) oraz długie rękawiczki.

Marilyn na planie swojego ostatniego filmu Something's Got to Give z 1962 roku. Elegancki beżowy kostium z futrzanym kołnierzem z norki oraz pasującym beretem. Całośc uzupełnia jedwabna kopertówka, rękawiczki i diamentowa broszka. 

Piękna suknia Normana Norella z lamy doskonale podkreśla figurę Marilyn. Biała koktajlowa kreacja z satyny doskonale prezentuje się z futrzaną etolą oraz butami od Levine.

Kolejny olśniewający projekt Norella - wieczorowa dżersejowa suknia w ciemnej zieleni gęsto obszyta cekinami. Głęboki dekolt i ciekawy wykrój ramiączek doskonale prezentują się na nienagannej sylwetce Marilyn.

Kostiumy z filmu As Young as You Feel projektu Renie. Piękna biała suknia ze strony lewej z ciekawym dekoltem w kształcie litery U, ozdobiona na ramionach guzikami oraz koronkowa suknia z prawej.

Kostium z filmu Love Nest projektu Renie. Podczas przymiarki kostiumu uzupełniał go kapelusz przybrany długim piórem, podczas kręcenia filmu zastąpiono je woalką.

Suknia w stylu Rity Hayworth - sesja z 1948 roku autorstwa Earla Morana.

czwartek, 04 października 2012

"Leżała rozciągnięta na kanapie o nowoczesnych, wymyślnych liniach. Była boso, tak że mogłem podziwiać jej nogi obciągnięte cieniutkimi, jedwabnymi pończochami i chyba specjalnie wyeksponowanymi w taki sposób, żeby przyciągać spojrzenia. Jedna noga była odsłonięta po kolano, druga jeszcze sporo powyżej. Same kolana nie były kanciaste ani ostre, tylko pięknie zaokrąglone, łyski idealnie uformowane, a kostki długie i szczupłe. Doprawdy całość była warta kilku lirycznych wersów".

Chociaż nazwisko Raymonda Chandlera było mi znane od dawna, dopiero niedawno sięgnęłam po jego kryminały. A dokładnie po jeden -  "Głęboki sen". I już wiem, że moja przygoda z detektywem Marlowem dopiero się zaczyna.

Postać Marlowe'a wykreowana przez Chandlera to archetyp prywatnego detektywa, do którego odwołują się kolejni twórcy na łamach filmu, powieści czy komiksu. Przystojny i błyskotliwy, cyniczny, ale szlachetny, samotny, choć otoczony wianuszkiem kobiet. Nie muszę chyba więcej dodawać - to bohater, którego znają prawie wszyscy.

Dziś słów kilka na temat filmu i książki. Ekranizacja "Głębokiego snu" z Humphrey'em Bogartem i Lauren Bacall należy do mojej ścisłej czołówki filmów kryminalnych z lat 40. i 50. ( zaraz obok " Sokoła maltańskiego", " Asfaltowej dżungli" i "Damy z Szanghaju").

To zasługa zarówno świetnego scenariusza, którego współautorem był między innymi William Faulkner ( choć w wielu kwestiach różniącego się od powieści), dialogów, a przede wszystkim duetu aktorskiego - Bogie & Bacall.

 

W 1946 roku ( premiera filmu) Bogart i Bacall byli już małżeństwem. Kiedy się poznali Bogart miał 44 lata, Lauren zaledwie 19. Co ciekawe, na ekranie zupełnie nie widać dużej różnicy wieku, za to doskonale można zobaczyć chemię między aktorami. Sposób, w jaki na się patrzą, jak ze sobą rozmawiają - w tym przypadku to nie tylko świetna gra aktorska.

Z powodu cenzury ( Kodeks Haysa) w filmie pominięto wiele odważniejszych wątków, które obecne są w powieści. Homoseksualizm dwójki bohaterów, zakazana pornografia, nagość - to nie mogło pojawić się w filmie w roku 1946.

Film noir bez pięknych i niebezpiecznych kobiet nie miałby racji bytu. I tak oprócz Lauren Bacall wcielającej się w postać Vivian Sternwood, na uwagę zasługuje kreacja pięknej Marthy Vickers, powieściowej Carmen, młodszej siostry Vivian. W powieści Carmen jest o wiele bardziej zepsuta niż w filmie, uzależniona od narkotyków nimfomanka, próbująca uwieść głównego bohatera, podstępem wkradająca się do jego mieszkania i czekająca w jego łóżku zupełnie nago.

Agnes Lowzier, w filmie w jej postać wcieliła się Sonia Darrin. Piękna aktorka, która zagrała w kilku filmach i zniknęła ze świata showbiznesu.

" Teraz wstała powoli i podążyła ku mnie, kołysząc biodrami opiętymi czarną, matową suknią. Miała długie uda i poruszała się w sposób, jaki rzadko zdarza się zobaczyć w księgarni. Włosy miała gładko zaczesane za uszy ozdobione parą ogromnych kolczyków, a paznokcie pociągnięte srebrnym lakierem."


Zachęcam do obejrzenia filmu i sięgnięcia po książkę!

I trailer z Bogartem w księgarni, czytającym powieść Chandlera :)


I gratka dla wszystkich fanów Bogarta i Bacall

poniedziałek, 17 września 2012

Na co zwracacie uwagę odwiedzając kogoś po raz pierwszy w mieszkaniu? Ja od razu zerkam na półkę z książkami i jeśli widzę tam znajome nazwiska, od razu wiem, że się dogadamy. Nawet jeśli autorzy niewiele mi mówią, ale regały zapełnione są różnymi woluminami, właściciel lokum otrzymuje od razu duży plus i kredyt zaufania. W dobie wszelkich czytników ( których nie potępiam, bo i one mają swoje zalety), nie wyobrażam sobie sytuacji, że  do kogoś przychodzę i zamiast zapełnionych półek widzę leżący na stoliku dajmy na to Kindle.

Zapach papieru ( czy to nowego czy tego z przeszłością), szelest kartek, piękne wydania - tego nic nie jest w stanie mi zastąpić.

W ostatnim czasie poznałam ciekawe kryminały retro w wydaniu Konrada T. Lewandowskiego. Krajewski jeszcze przede mną!

Arhur C. Clarke, Isaac Asimov i Philip K. Dick to moi bogowie. Ostatnio do tego szacownego grona dołączył Dmitry Glukhovsky. Polecam też książki z cyklu Uniwersum Metro 2033 - trzymają poziom.

Moja słabość - wampiry. Ale te sprzed "Zmierzchu". Wiele książek w moim domu jest im poświęconych. Nie brakuje "Draculi" Brama Stokera, "Miasteczka Salem" Kinga, a także świetnego "Wampira" Marii Janion.

Albumy zamawiam zwykle na prezenty. Ale kilka z nich kupiłam po bardzo atrakcyjnej cenie na brytyjskim Amazonie. "Film Noir", album Dity von Teese czy Gila Elvgrena.

Albumy o kinie to także spora część kolekcji.
Tak samo albumy poświęcone modzie.
Striptease, burleska oraz erotyka - pięknie wydane albumy do przeglądania godzinami.

Zazwyczaj czytam dwie książki na raz. Ostatnio tylko wieczorami. W pociągu jest to zbyt nieekonomiczne. Jestem wówczas w stanie przeczytać całość, a w domu przed snem nie mam siły na więcej niż 10 stron. Książka zostaje na dłużej.

"Pamiętnik pani Hanki" Dołęgi - Mostowicza już przeczytany. A sam autor trafił na listę tych, których twórczość warto poznać bliżej. Biografię Wallis Simpson wciąż męczę - nie jestem nią zachwycona - ani książką, ani samą Wallis.

niedziela, 02 września 2012

O książce "Style Me Vintage" poświęconej stylizacji włosów pisałam już w notce o rolowaniu grzywki.

Postanowiłam wrócić do niej raz jeszcze i przedstawić Wam trzy ciekawe propozycje na fryzury inspirowane stylem retro. Zanim przejdę do książki, pochwalę się jeszcze sukienką zakupioną w jednym z moich ulubionych internetowych second handów Rags&silks. Przepiękny fason ( zwróćcie szczególną uwagę na stójkę i rękawki) i kwiecisty wzór, a do tego jedwab - cudo!

Mam nadzieję, że wrześniowa pogoda dopisze i jeszcze trochę będę mogła się cieszyć sukienką.

Jedwabna sukienka vintage - Rags&silks/chusta - Mohito

Książka jest niedroga ( około 40 zł) i można ją dostać przez internetową księgarnię Amazon.co.uk.

Pudel - fryzura popularna w latach 40. i 50., kojarzycie ją zapewne z Betty Grable. Włosy należy nawinąć na grube wałki, podpiąć na czubku głowy. Niedługo ją wypróbuję!

Victory rolls - upięcie popularne przede wszystkim w latach 40. Moja ulubiona fryzura, którą naprawdę nietrudno wykonać.

Upięcie z wykorzystaniem chusty - szybki sposób na efektowne uczesanie, przydatne zwłaszcza wtedy, gdy włosy nie wyglądają zbyt świeżo ;)

czwartek, 02 sierpnia 2012

Dlaczego księgarnie, wzorem sklepów z odzieżą czy wystrojem wnętrz, nie robią sezonowych wyprzedaży? Tak, wiem, książki nie podlegają trendom i nie wychodzą z mody, ale przydałaby się raz na jakiś czas taka obniżka z 70% rabatem. Nie wiem jak wy, ale ja zazwyczaj omijam szerokim łukiem sieciowe księgarnie (ceny!) i w książki zaopatruje się głównie w antykwariatach. Zazwyczaj stacjonarnych, choć zdarza mi się zaglądać do tych wirtualnych, a był i taki czas, gdy intensywnie korzystałam z serwisu podaj.net. Nieocenieni są także znajomi! Niestety, antykwariaty nie zawsze oferuje nowości wydawnicze, dlatego często trzeba jednak zajrzeć do księgarni. W najbliższym czasie chciałabym przeczytać poniższe pozycje.

1. "Ta kobieta. Wallis Simpson" Anne Sebba

2. "W kurortach przedwojennej Polski" Maja i Jan Łozińscy

3. "Historia burdeli" Monica Garcia Massaque

4. " Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety" Maja Łozińska

5. "Nigdy nie wyjdę za mąż" i "Małżeństwo po raz pierwszy" Izabela Czajka Stachowicz

Szukam też książki "Dym. Powszechna historia palenia" - niestety, nakład został wyczerpany. Mam nadzieję, że znajdę na allegro albo w jakimś antykwariacie.

A wy co polecacie?

sobota, 16 czerwca 2012

Album Film Noir, który polecałam Wam w pierwszym numerze WOMEN Alternative, właśnie do mnie dotarł. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników i miłośniczek Humprey'a Bogarta, Lauren Bacall, Rity Hayworth czy Orsona Wellesa.

*****************************

************************

************************

*******************

********************

************************

******************

************************

********************** Film Noir - Amazon - £7.11*******************************

poniedziałek, 13 lutego 2012

Do tej pory nie opanowałam ani szydełkowania, ani dziergania na drutach. Kilka razy podchodziłam do tego, by stworzyć swój własny szal ( podobno to najprostsza robótka, od której się zaczyna), ale zawsze kończyło się tym samym - frustracją i drutami/szydełkiem rzuconymi w kąt. Nigdy nie miałam cierpliwości do tego typu prac, na szczęście moja mama jest także uzdolniona w tym kierunku, więc zawsze mogę liczyć na jej talent i pomysłowość. To dzięki niej mam piękną ażurową torebkę w kształcie wachlarza czy małe bereciki.

Practical Home - knitting to brytyjski poradnik wydany w 1949 roku. Zawiera dokładne opisy i zdjęcia, dzięki którym można wyczarować takie cuda jak te poniżej. Otrzymałam ją w prezencie od właścicielki jednego z moich ulubionych butików vintage - Retro Club.

Klasyczny sweterek z wywiniętym kołnierzykiem

Elegancki kostium składający się z rozkloszowanej spódnicy i żakietu z baskinką - idealny!

Wakacyjna bluzka marynarskim kołnierzykiem

Klasyczny mały, zapinany sweterek z kwadratowym dekoltem

Druga książka to prezent od mojej mamy. The ABC of needlework, poradnik z 1906 roku. Traktuję go jako pamiątkę dawnych czasów i zastanawiam się, kim była osoba, która złożyła na niej swój podpis.

***********************************************

******************************************************

 
1 , 2 , 3 , 4