Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


Home

poniedziałek, 10 grudnia 2012
Czy też macie problem z ciekawymi nakryciami głowy? Ale nie tymi ozdobnymi, tylko naprawdę ciepłymi, które poradzą sobie z minimum 15 stopniowym mrozem i będą elegancko wyglądały. Nie jest łatwo.
A jak radzono sobie z zimą w poprzednich dekadach?
W latach 20. noszono małe toczki, futrzane czapeczki i berety. Kapelusze miały kształt kubełków, doniczek lub wysokich cylindrów ozdobionych wstążką lub piórkiem. Niezwykle popularne były tzw. cloches, wzorowane prawdopodobnie na kasku żołnierskim.
W latach 30. zimowe kapelusze wykonywano z filcu, miały bardziej rozłożyste ronda niż klosze, odsłaniały więcej twarzy. Pod koniec dekady berety i kapelusze zaczęły byc podwyższone z przodu, pojawiły się również kaptury przy płaszczach. Równie modne stały się także turbany.
W latach 40. oprócz turbanów niezwykle modne były szerokie szale zarzucane na głowę oraz chustki fantazyjnie wiązane na czubku. Kaptury znalazły w czasach wojny szerokie zastosowanie - często ściśle przylegały do głowy, były także i takie, które po zdjęciu z głowy rozkładano szeroko na ramionach jak kołnierz. Zimą noszono także puszyste krążki ze zwiniętego zwierzęcego ogona lub toczki z filcu. Berety miały dość pokaźne rozmiary.
W latach 50. noszono powszechnie berety oraz miękkie czapeczki. Wróciły kapelusze klosiki, mniej głębokie niż te z lat 20. Pojawiły się też nakrycia głowy o kształcie "
głowy cukru" czy "salaterki".
Nakrycia głowy w stylu retro

Wśród moich zimowych nakryć jest i beret, i wełniany turban, a także wełniany klosz w stylu lat. 20, teraz dołączył do nich kapelusz.

Najbardziej urzekł mnie piękny odcień zieleni

*******************************************

******************************************

Kapelusz - Caterina/Bluzka - Tatuum/Spódnica - Dorothy Perkins/Kurtka - Stradivarius/Buty - New Look
20:41, vintage_girl , Home
Link Komentarze (16) »
czwartek, 08 listopada 2012

Dziś kilka słów o akcesoriach do palenia - niezwykle eleganckich i stylowych. Nawet jeśli nie akceptujecie palaczy, musicie przyznać, że drobiazgi zaprojektowane z myślą o papierosach wyglądały kiedyś cudownie. Nawet reklamy, w których pojawiały się największe sławy ekranu - Marlena Dietrich, Rita Hayworth czy Claudette Colbert, bardziej przypominały plakaty kinowe.

Mój ostatni zakup to papierośnica z czarnego materiału ozdobiona haftowanymi kwiatami. Według sprzedawcy z Ebay pochodzi z lat 50. W środku posiada lusterko - jakże piękny i funkcjonalny przedmiot.

Na szczęście, w przeciwieństwie do wielu starszych papierośnic, jej długość odpowiada współczesnym papierosom.

Złote puzderko posiada trzy funkcje - jest puderniczką, papierośnicą oraz uchwytem na pomadkę. Takie przedmioty, nazywane carry-all-bag popularne były w latach 30. oraz 40. ubiegłego wieku. Zaopatrzone w długi łańcuszek służyły jako wieczorowe torebki. Ówczesne elegantki oprócz pudru, czerwonej szminki i papierosów nie potrzebowały najwyraźniej niczego więcej.

Ta papierośnica stworzona została z myślą o papierosach bez filtra, niestety.

Papierośnica numer trzy to zakup z Allegro. Według sprzedawcy pochodzi z początku ubiegłego stulecia, ale raczej nie przywiązuję się do tego opisu. Jest zgrabna, urocza i wzbudza zawsze duże zainteresowanie.

W środku wygrawerowano imię i nazwisko - Jean Claude

Na koniec zostawiam was z pierwszym odcinkiem serialu, w którym paliło się chyba najwięcej w ciągu ostatnich lat - Mad Men. Czy was Don Draper przekonałby do przerzucenia się z ulubionej marki papierosów na inną? Mnie na pewno.

20:38, vintage_girl , Home
Link Komentarze (7) »
środa, 22 sierpnia 2012
Idealnych jeansów szukałam prawie jak Świętego Graala. Podobno istnieją, ktoś kiedyś je widział, ale gdzie są teraz, nie wiadomo. Wymagania miałam małe: wyższy stan, żadne biodrówki, proste nogawki, byle nie rurki. Jak się okazuje, to wymagania niezwykle wygórowane i większość marek zupełnie ich nie podziela. Warunek był jeszcze jeden: nie wydać na spodnie więcej niż 200 zł, więc wszelkie, podobno boskie Levi'sy ID, odpadały.
W końcu się udało - KappAhl - cena 179 zł, teraz podobne przecenione o 30 zł. Jak zwykle, za długie, ale podwinięcie dodaje im charakteru. Mija zakończona!
Dżinsy - KappAhl/Bluzka - Pretty Girl%/Buty - Zara%, Kurtka - H&M/Kwiat - diva/broszka terier vintage - Garderoba Sylwii/Buttony - Ebola
No i z ramoneską współgrają idealnie
***********************************

                               Bettie Page i Pin Up Zombie - Ebola

Tak wiem, palenie jest złe i be, ale spójrzcie na to urocze opakowanie West. Ten napis "You Too Can Enjoy...it's easy" jest tak niepoprawny politycznie w dzisiejszych czasach, że od razu widać, że pudełko pochodzi z zamierzchłych czasów ;)
20:17, vintage_girl , Home
Link Komentarze (19) »
niedziela, 12 sierpnia 2012
english rose
To najpiękniejsza sukienka z letniej kolekcji Pretty Girl. Przyznam, że w tym sezonie trochę zawiodłam się na marce i zupełnie nie podobały mi się proponowane przez nich fasony i kolory. Ten model jest jednak idealny - piękny błękit ozdobiony różami przywodzi na myśl angielski styl. Do tego elegancki fason. Oby jesienna kolekcja była lepsza!
english rose
Kolejny kwiat w mojej kolekcji to orchidea z divy
english rose
Plastikowy kosz przypomina mi starą klatkę dla ptaków ( wygląda też, jak nosidełko dla kota). Jest niezwykle pojemny.
english rose
Broszka z terierem to moja ulubiona ozdoba w tym momencie
english rose
Sukienka - Pretty Girl %
Kwiat - diva
Broszka vintage- Garderoba Sylwii
Kosz vintage - allegro
Buty -CCC
19:56, vintage_girl , Home
Link Komentarze (10) »
piątek, 29 czerwca 2012

Kiedy większość osób szaleje w sklepach z odzieżą czy butami, ja korzystam z wyprzedaży w salonach z wyposażeniem wnętrz. O wiele przyjemniej kupować akcesoria do własnego niż wynajmowanego mieszkania. Powyższe figurki pochodzą z Home&You - korpulentna dama stoi na parapecie kuchennym, dziecko bez twarzy w łazience.

Zestaw puszek to ostatni zakup z IKEI. Doskonale sprawdzają się do przechowywania wszystkich sypkich produktów spożywczych.

Podkładka pod gorące naczynia - Home&You

Apteczka i wieszaczek z genialnym tekstem - Home&You

Zestaw dwóch pudełek - Leroy Merlin

Szklany pojemnik i chwościk - Zara Home
Ryciny pochodzą ze strony Fashion-era.com
**************************************
14:44, vintage_girl , Home
Link Komentarze (15) »
czwartek, 21 czerwca 2012
W połowie czerwca dotarła do Polski pierwsza z trzech planowanych kolekcji Dity von Teese dla Artdeco. Już się obawiałam, że tak jak w przypadku perfum ominie ona nasz kraj. Na szczęście tym razem nie byłyśmy poszkodowane i możemy wybierać pomiędzy pięknymi pomadkami, błyszczykiem, tuszem, eyelinerem, lakierami oraz pudrem, zamkniętymi w eleganckich opakowaniach ozdobionych rysunkową podobizną Dity.

Na lusterko umieszczono napis - Beauty is Art - który stanowi motto całej kolekcji.

                   Puder Dita Von Teese Classics Artdeco * Perfumy Dita von Teese*

***********************************************
********************************
Sukienka - H&M%
Buty - CCC
Broszka - Emily Autumn
*******************
Dziękuję wszystkim za udział w konkursie
Torebka marki Liberina ufundowana przez sklep Trendsetterka.com wędruje do

                                                     bulkovo@gmail.com


21:35, vintage_girl , Home
Link Komentarze (9) »
niedziela, 11 marca 2012

Wielbicielkom sukienek w stylu retro na pewno spodoba się wiosenno - letnia kolekcja Mohito. Pełno w niej rozkloszowanych  i ołówkowych fasonów, okrągłych kołnierzyków, pasków z kokardkami, kratek Vichy i groszków. Moją absolutną faworytką jest w tym momencie granatowa sukienka, która urzekła mnie właśnie tym kołnierzykiem. Idealna na lato! Do ulubionych nowości zaliczam też czarny kuferek z lusterkiem w środku. Kocham takie praktyczne rozwiązania.

***********************************************
********************************************
*******************************************
Pończochy odziedziczone po mamie - nie rozpakowane, przeleżały w szufladzie pewnie z 30 lat, wyprodukowano je w Zakładach Przemysłu Pończoszniczego FENIKS w Łodzi :)
*****************************************************************
**************************************************
*********************************************************
**********************************
Sukienka i breloczek - Mohito
Torebka - Allegro
Pończochy - po Mamie
Pas do pończoch Enya Satin - Nylony.pl
Rękawiczki - secondhand
Szpilki - Prima Moda
12:29, vintage_girl , Home
Link Komentarze (25) »
sobota, 17 grudnia 2011
Na początku chciałabym Wam wszystkim podziękować za udział w świątecznych konkursach. Mam nadzieję, że Poczta Polska da radę i wasze prezenty dojdą na czas. To jeszcze nie koniec grudniowych atrakcji. Mam w zanadrzu dla Was jeszcze jedną niespodziankę, ale o niej dowiecie się na początku przyszłego tygodnia.
Moja tegoroczną minichoinkę przybrałam broszkami, na tradycyjne ozdoby jest za mała.
Tymczasem chciałam podzielić się w Wami moimi mikołajkowo - imieninowymi upominkami, bo jakoś nie było okazji wcześniej.
Oto  kilka nowych książek.

Dmitry Glukhovsky "Czas Zmierzchu". Po lekturze "Metra 2033" i "Metra 2034" chciałam natychmiast pakować walizki i jechać do Moskwy. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

David Weber "Herezją naznaczeni". Trzecia część cyklu "Schronienie", polecam wszystkim miłośnikom militarnej fantastyki naukowej oraz fanom marynarki wojennej :)

Umberto Eco "Cmentarz w Pradze". Uwielbiam Eco. Przeczytałam wszystkie jego powieści ( na miejscu pierwszym stawiam "Wahadło Foucalta") i wiele esejów. Niestety "Cmentarz..." bardzo mnie znudził, a po tym autorze akurat bym się tego nie spodziewała.

Album "The Best of Helmut Newton" - album z najlepszymi zdjęciami mistrza.

Kilka filmów niewydanych nigdy w Polsce, znalazły się u mnie dzięki uprzejmości Amazona.

Uwielbiam pozytywki, zwłaszcza te z piernikami w środku.

W tym roku zamiast elektronicznych kartek postanowiłam powrócić do tradycyjnej formy. Piękne pocztówki znalazłam w TK Maxx.

A to prezent imieninowy - ode mnie dla mnie. Zestaw Cointreupolitan od Dity von Teese.

Wypróbowałam już przepis na drinka, który znajduje się na opakowaniu. Jest pyszny!

Kieliszek z piórkami to jednak średni pomysł, choć pięknie wygląda.

A w konkursie, w którym do wygrania była zawieszka ufundowana przez Lady Carrotę wygrała Cath:

Skontaktuje się z Tobą wkrótce! Gratuluję!
11:23, vintage_girl , Home
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7