Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


Wyjazdy

środa, 09 maja 2012

Jakie warunki powinna spełniać idealna sukienka na lato? Powinna być uszyta z przewiewnego materiału, w którym się nie zagotujemy. Jeśli do tego dorzucimy granatowo - białe pasy i guziki, które można szybko rozpiąć - otrzymujemy doskonałą sukienkę na plażę. Oto i ona!

Sukienka - Mohito
Torebka - vintage
Baleriny - Melissa
Kapelusz - Tally Weijl

*****************************************************************************************

21:32, vintage_girl , Wyjazdy
Link Komentarze (5) »
niedziela, 06 maja 2012

Po krótkiej, urlopowej przerwie wracam ze zdjęciami wprost z niezwykle słonecznej chorwackiej wyspy Hvar. Pogoda dopisała idealnie ( temperatura w granicach 28 stopni, ochładzana morską bryzą), a widoki, które roztaczały się z hotelowego okna zostaną w mojej pamięci na długo. Początek maja to okres przedsezonowy - co ma swoje plusy ( brak tłumów oraz niższe ceny), ale także minusy ( zdecydowanie mniejsza oferta gastronomiczna czy turystyczna, np. nie działające wypożyczalnie rowerów, na które tak liczyłam).

Stari Grad, w którym stacjonowałam, to drugie pod względem wielkości miasteczko na wyspie. Bardzo spokojne, pełne wąskich uliczek i uroczych zakamarków, niestety w tym czasie nie oferowało zbyt wielu punktów gastronomicznych. Codziennie stołowałam się więc w tej samej restauracji ( Antica), która nie straszyła wygórowanymi cenami ( zupy - ok. 12 zł, dania główne - 30/40zł), a zachęcała pysznym domowym winem. Oprócz tego miejsca, czynne były jeszcze dwie knajpki, lodziarnia oraz kilka małych kafejek. Stari Grad to idealne miejsce dla wszystkich miłośników ciszy, chcących w spokoju pochodzić po mieście i plażować w samotności.

O tej porze wyspa nie pachnie lawendą, a upajającymi kwiatami pomarańczy!

Pośród uliczek bardzo rzadko spotykałam miejscowych, czasem przywędrował bezpański kot lub pies bez właściciela.

Na wyspę można dostać się jednym z promów, które całą trasę pokonują w ciągu dwóch godzin, a rejs w jedną stronę to koszt ok. 20 zł.

Do dyspozycji turystów są także jachty i wodne taxówki. O ceny nie pytałam.

Warto poświecić kilka godzin na zwiedzanie Splitu. Szerokie deptaki, wąskie uliczki, mnóstwo małych restauracyjek, knajpek, a do tego ruiny pałacu Dioklecjana to główne atrakcje tego miasta.

Poniżej ruiny świątyni Jowisza

Cały dzień w Splicie dał się we znaki...

Największym miastem na wyspie, które udało mi się jeszcze zwiedzić był Hvar. Elegancka miejscowość z przystanią luksusowych jachtów, małym piwem za 15 zł, oraz twierdzą na wzgórzu ( Spanjolą), z której roztacza się zapierający dech w piersi widok.

*****************************************************************

Warto pamiętać, że w Chorwacji piwo i wino są bardzo często tańsze od wody czy soków ( cena wody w lokalu to często ok. 7 zł za 0,2 litra). Bardziej opłaca się zamówić kawę i dostać do niej szklankę wody.

Pierwszego dnia w Morzu Adriatyckim tylko brodziłam. Ostatniego już pływałam - początkowo woda wydawała się przerażająco zimna, ale po chwili była niezwykle orzeźwiająca. Warto zaopatrzyć się w gumowe buty, gdyż plaże i dno są bardzo kamieniste.

Marynarska sukienka - Mohito

Ulubiona spódnica wyjazdu - Rags&Silks

Tak wiem, zgubiłam gdzieś nogę...

Jeden z hotelowych basenów z morską wodą

I na koniec widok z palemką

19:42, vintage_girl , Wyjazdy
Link Komentarze (12) »