Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


czwartek, 27 września 2012

Tak jak wspominałam w poprzednim wpisie, mam dla Was konkurs zorganizowany w ramach promocji aplikacji mobilnej blue pocket. Nagrody ufundowały firmy partnerskie współpracujące z aplikacją.

Zadanie konkursowe:

Stwórz kolaż ze stylizacją, z wykorzystaniem odzieży oraz akcesoriów marki Hexeline. W kolażu muszą znaleźć się minimum 3 elementy z najnowszej kolekcji ( wszystkie zdjęcia znajdziecie na stronie marki), pozostałe elementy są dowolne. Jeśli Polyvore nie zasysa wam zdjęc ze strony marki, także na tej stronie znajdziecie kolekcję.

Czas trwania konkursu:

Konkurs potrwa od 27.09 do 19.10.2012 ( do godz. 23:59)

Nagrody:



Miejsce pierwsze: voucher na kwotę 300 zł do wykorzystania w salonie marki Hexeline ( voucher zostanie udostępniony przez aplikację blue pocket)

Trzy pozostałe nagrodzone kolaże: zestawy kosmetyków Lirene Selected Nature o wartości ok. 50 zł ( Lekki krem bioaktywnie nawilżający do twarzy, Bioaktywny tonik kondycjonująco - rozjaśniający, Hydrolipowe mleczko do demakijażu i oczyszczania twarzy i oczu, kosmetyczka)

Regulamin:

Konkurs trwa od 27.09 do 19.10.2012 roku ( do godz. 23.59).

Kolaże należy wysyłać na adres vintage_girl@gazeta.pl wpisując w tytule maila hasło Konkurs

Każda osoba może wysłać więcej niż jeden kolaż

Każda osoba biorąca udział w konkursie musi pobrać na telefon aplikację blue pocket i podać adres mailowy, którego użyła w rejestracji

Jeśli wasz telefon jest zbyt vintage - korzystajcie z telefonów rodziny, chłopaków, dziewczyn czy znajomych.

Nagroda pierwsza - voucher na 300 zł do wykorzystania w salonie Hexelinie, zostanie wysłany za pośrednictwem aplikacji blue pocket

Nagrody pozostałe - zestawy kosmetyków Lirene zostaną wysłane pocztą

Mój przykładowy kolaż z ubrań i dodatków z najnowszej kolekcji Hexeline!





 

07:09, vintage_girl , Konkursy
Link Komentarze (5) »
niedziela, 23 września 2012

Nie jestem zbieraczką kart stałego klienta, ale mam kilka takich, z których bardzo często korzystam. Niestety, nie zawsze mam je przy sobie i choć wiem, że po podaniu nazwiska sprzedawca odszuka mnie w systemie, to czasem mówię automatycznie, że takowej nie posiadam. Gdy kilka dni temu dostałam propozycję zapoznania się z nową aplikacją mobilną Blue Pocket pomyślałam, że jest to fajne rozwiązanie dla miłośników rabatów i kart zniżkowych.

Aplikacja jest bezpłatna, a jej obsługa prosta i intuicyjna. Blue Pocket pozwala nie tylko dodać karty, które posiadamy, ale także pobrać rabaty ze strony głównej. Dodatkowo możemy pobrać na telefon bilety zakupione online i pokazać je w kinie, omijając kolejkę do kasy. Aplikacja ma jeszcze jedną ciekawą funkcję - dzięki geolokalizacji wyszukuje najbliższe promocje i wytycza do nich trasę.

O aplikacji, korzystaniu z niej, rabatach i zniżkach dowiecie się więcej na stronie Blue Pocket.

A już za tydzień będę miała dla Was konkurs, w którym do wygrania będą atrakcyjne nagrody!

17:58, vintage_girl , Konkursy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 17 września 2012

Na co zwracacie uwagę odwiedzając kogoś po raz pierwszy w mieszkaniu? Ja od razu zerkam na półkę z książkami i jeśli widzę tam znajome nazwiska, od razu wiem, że się dogadamy. Nawet jeśli autorzy niewiele mi mówią, ale regały zapełnione są różnymi woluminami, właściciel lokum otrzymuje od razu duży plus i kredyt zaufania. W dobie wszelkich czytników ( których nie potępiam, bo i one mają swoje zalety), nie wyobrażam sobie sytuacji, że  do kogoś przychodzę i zamiast zapełnionych półek widzę leżący na stoliku dajmy na to Kindle.

Zapach papieru ( czy to nowego czy tego z przeszłością), szelest kartek, piękne wydania - tego nic nie jest w stanie mi zastąpić.

W ostatnim czasie poznałam ciekawe kryminały retro w wydaniu Konrada T. Lewandowskiego. Krajewski jeszcze przede mną!

Arhur C. Clarke, Isaac Asimov i Philip K. Dick to moi bogowie. Ostatnio do tego szacownego grona dołączył Dmitry Glukhovsky. Polecam też książki z cyklu Uniwersum Metro 2033 - trzymają poziom.

Moja słabość - wampiry. Ale te sprzed "Zmierzchu". Wiele książek w moim domu jest im poświęconych. Nie brakuje "Draculi" Brama Stokera, "Miasteczka Salem" Kinga, a także świetnego "Wampira" Marii Janion.

Albumy zamawiam zwykle na prezenty. Ale kilka z nich kupiłam po bardzo atrakcyjnej cenie na brytyjskim Amazonie. "Film Noir", album Dity von Teese czy Gila Elvgrena.

Albumy o kinie to także spora część kolekcji.
Tak samo albumy poświęcone modzie.
Striptease, burleska oraz erotyka - pięknie wydane albumy do przeglądania godzinami.

Zazwyczaj czytam dwie książki na raz. Ostatnio tylko wieczorami. W pociągu jest to zbyt nieekonomiczne. Jestem wówczas w stanie przeczytać całość, a w domu przed snem nie mam siły na więcej niż 10 stron. Książka zostaje na dłużej.

"Pamiętnik pani Hanki" Dołęgi - Mostowicza już przeczytany. A sam autor trafił na listę tych, których twórczość warto poznać bliżej. Biografię Wallis Simpson wciąż męczę - nie jestem nią zachwycona - ani książką, ani samą Wallis.

niedziela, 09 września 2012
Jednym z ważnych punktów Pin Up & Burlesque Party ( po raz kolejny serdecznie zapraszam), która odbędzie się 13 października w łódzkim klubie Luka, będzie pokaz sukienek Lady Carotty. Specjalnie na imprezę szykowane są nowe modele, o których co nieco już wiem, ale nie będę zdradzać niespodzianki i napiszę tylko" będzie wystrzałowo!"
Moja sukienka to model Cru-ella, pięknie dopasowana, z kołnierzem imitującym umaszczenie zebry.
**************************************
Zapięcie z przodu pozwala na pogłębienie dekoltu
W końcu kupiłam pachnące buty Melissa model Patchuli. Na szczęście za pół ceny, bo ich wyjściowa to według mnie gruba przesada.
Sukienka Cru-ella Lady Carotta
Buty - Melissa
Torebka - allegro
16:11, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (12) »
niedziela, 02 września 2012

O książce "Style Me Vintage" poświęconej stylizacji włosów pisałam już w notce o rolowaniu grzywki.

Postanowiłam wrócić do niej raz jeszcze i przedstawić Wam trzy ciekawe propozycje na fryzury inspirowane stylem retro. Zanim przejdę do książki, pochwalę się jeszcze sukienką zakupioną w jednym z moich ulubionych internetowych second handów Rags&silks. Przepiękny fason ( zwróćcie szczególną uwagę na stójkę i rękawki) i kwiecisty wzór, a do tego jedwab - cudo!

Mam nadzieję, że wrześniowa pogoda dopisze i jeszcze trochę będę mogła się cieszyć sukienką.

Jedwabna sukienka vintage - Rags&silks/chusta - Mohito

Książka jest niedroga ( około 40 zł) i można ją dostać przez internetową księgarnię Amazon.co.uk.

Pudel - fryzura popularna w latach 40. i 50., kojarzycie ją zapewne z Betty Grable. Włosy należy nawinąć na grube wałki, podpiąć na czubku głowy. Niedługo ją wypróbuję!

Victory rolls - upięcie popularne przede wszystkim w latach 40. Moja ulubiona fryzura, którą naprawdę nietrudno wykonać.

Upięcie z wykorzystaniem chusty - szybki sposób na efektowne uczesanie, przydatne zwłaszcza wtedy, gdy włosy nie wyglądają zbyt świeżo ;)

środa, 29 sierpnia 2012

Nadszedł odpowiedni moment na zaprezentowanie najciekawszych ubrań i dodatków z jesiennych kolekcji. Zobaczcie, czy znajdziecie coś dla siebie.

Na początek sukienki :)

1. Dorothy Perkins ok. 160 zł

2. Top Secret 159,99 zł

3. F&F 89 zł

4. Fever London 375 zł

5. Fever London 365 zł

6. F&F 99 zł

7. Orsay 149,95 zł

8. Orsay 139,95 zł - kupiona

Bez czerni się nie obejdzie

1. New Look ok. 150 zł

2. River Island ok. 160 zł

3. Cubus 109 zł

4. Tally Weijl - brak ceny

5. New Look ok. 100 zł

6. River Island - brak ceny

7. F&F 89 zł

8. Tally Weijl - brak ceny

9. Cubus 39,99 zł

Dodatki w czerni i butelkowej zieleni

1. H&M 24,90 zł

2. River Island - brak ceny

3. Mohito - 149,90 zł

4. Kazar - brak ceny, ale pewnie na mniej niż 900 zł nie ma co liczyc

5. Venezia - 369 zł

6. H&M 39,90 zł

7. Stylowebuty.pl 229 zł

8. H&M - brak ceny

 

środa, 22 sierpnia 2012
Idealnych jeansów szukałam prawie jak Świętego Graala. Podobno istnieją, ktoś kiedyś je widział, ale gdzie są teraz, nie wiadomo. Wymagania miałam małe: wyższy stan, żadne biodrówki, proste nogawki, byle nie rurki. Jak się okazuje, to wymagania niezwykle wygórowane i większość marek zupełnie ich nie podziela. Warunek był jeszcze jeden: nie wydać na spodnie więcej niż 200 zł, więc wszelkie, podobno boskie Levi'sy ID, odpadały.
W końcu się udało - KappAhl - cena 179 zł, teraz podobne przecenione o 30 zł. Jak zwykle, za długie, ale podwinięcie dodaje im charakteru. Mija zakończona!
Dżinsy - KappAhl/Bluzka - Pretty Girl%/Buty - Zara%, Kurtka - H&M/Kwiat - diva/broszka terier vintage - Garderoba Sylwii/Buttony - Ebola
No i z ramoneską współgrają idealnie
***********************************

                               Bettie Page i Pin Up Zombie - Ebola

Tak wiem, palenie jest złe i be, ale spójrzcie na to urocze opakowanie West. Ten napis "You Too Can Enjoy...it's easy" jest tak niepoprawny politycznie w dzisiejszych czasach, że od razu widać, że pudełko pochodzi z zamierzchłych czasów ;)
20:17, vintage_girl , Home
Link Komentarze (19) »
piątek, 17 sierpnia 2012

Poprzedni wpis na temat kosmetyków pojawił się na blogu prawie rok temu. Zamierzam jednak częściej dzielić się z wami swoimi małymi urodowymi odkryciami i liczę na to, że wy także podzielicie się ze mną nowościami, które zachwyciły was ostatnio. Od razu zaznaczam, że nie jest to wpis reklamowy i pojawiają się tu marki kosmetyków, których używam na co dzień. Zaczynamy od pielęgnacji i hitów ostatnich tygodni.

kosmetyki

Oczywiście to tylko część kosmetyków pielęgnacyjnych, których używam.

Krem SOS do cery naczynkowej - na dzień i na noc - Miraculum

Kremy nawilżające i przeciwzmarszczkowe stworzone z myślą o cerze naczynkowej. Ten na dzień ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję, ten na noc ma konsystencję bogatszą, nieco cięższą, ale zupełnie nietłustą. Zielonkawy kolor kremu sprawia, że przebarwienia ( w tym moje rumiane policzki) od razu stają się mniej widoczne, a do tego podczas aplikacji odczuwam miły efekt chłodzenia. Używam ich od kilku tygodni i widzę poprawę mojej cery.

Bio Hyaluron Liftingujący Roll - on pod oczy Eveline

Chociaż nie mam rano zbyt opuchniętych ani podkrążonych oczu ( na szczęście) ten krem to na razie mój numer 1! Podoba mi się metalowa kuleczka, która doskonale chłodzi i równomiernie rozprowadza krem pod okiem. Mam też wrażenie, że po kilku dniach stosowania skóra wokół nich jest nieco jaśniejsza.

Krem ochronny do twarzy SPF 30 Vichy

Był ze mną w Chorwacji, był ze mną w Bolkowie. Używam go na co dzień i muszę kupić kolejną tubkę, choć ta okazała się niezwykle wydajna. Krem lekki, błyskawicznie się wchłania i doskonale chroni przed słońcem. Opalenizna? Jaka opalenizna :)

Teraz słów kilka o kosmetykach kolorowych. Na temat pomadek Revlon ( i ogólnie czerwonych szminek) pisałam w tym poście. Wciąż używam kupionych na Allegro odcieni - przede wszystkim Ravish me Red oraz Love that Red - klasyki lat 50. Nie są to może najtrwalsze pomadki na świecie, ale i tak je lubię.

Tusz Ace of Face Extra Volume Prestige nr 1 - doskonale pogrubiający, wydłużający i niesklejający rzęs. Polecam!

Lakier Artdeco - odcień 412 - trwały lakier, który ma dobry pędzelek, ułatwiający aplikację

Puder Dita von Teese Classics dla Artdeco - chyba najlepszy puder jaki miałam. Lekki, matujący, zupełnie niewidoczny na skórze. No i to opakowanie!

Cień Mahogany Bobbi Brown - używam go do podkreślenia brwi, a także zaznaczenia zewnętrznych kącików oka. Świetny.

10:23, vintage_girl , Uroda
Link Komentarze (19) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 75