Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


niedziela, 13 stycznia 2013

Nie raz wspominałam o artystycznych zdolnościach mojej mamy. Szyje, dzierga, maluje, dekoruje - nie ma dziedziny, w której nie dawałaby sobie świetnie rady. Śniadaniowa taca to świąteczny prezent, który od niej otrzymałam w ubiegłym roku. Własnoręcznie ozdobiona starymi ogłoszeniami i wycinkami prasowymi idealnie pasuje do wystroju naszego mieszkania.

****************************************************

Teściowa nawet chwali gospodynię, która idzie z postępem czasu

Sportowy krem piękności i plażowa opalenizna w domu

Suknie przedpołudniowe, spacerowe, wizytowe i sportowe

Sok z kwitnącego łopianu na cerę gładką i piękną

 

21:59, vintage_girl , Hand made
Link Komentarze (9) »
wtorek, 08 stycznia 2013

Dita von Teese

Z niezmiennie dużym zainteresowaniem śledzę wszystkie formy współpracy między Ditą von Teese a znanymi markami. W notce z 2011 roku znajdziecie opis tych najciekawszych, w 2012 mogliście poczytać między innymi o nowej kolekcji bielizny von Follies czy linii do makijażu stworzonej dla marki Artdeco. Do albumów, perfum i alkoholu (Cointreau) sygnowanych nazwiskiem artystki,w których posiadaniu jestem, pod koniec ubiegłego roku dołączyły dwa przedmioty.

Overwired bra von Vollies by Dita von Teese

Pierwsza kolekcja bielizny zaprojektowana dla marki Target dostępna była jedynie w Australii. Duże zainteresowanie sprawiło zapewne, iż druga odsłona kolekcji trafiła także do oferty internetowego butiku Asos.com.

Z kilkunastu dostępnych na stronie modeli staników wybrałam biustonosz w kolorze czarnym, ozdobiony koronką naszytą na pudrowo-różowym tle.

dita von teese von follies

Jego cechy charakterystyczne to ciekawy kształt miseczek oraz połączenie satyny w dolnej części stanika z koronką w części górnej. Dzięki trójstopniowemu zapięciu biustonosz bardzo dobrze trzyma się na swoim miejscu, a odpięcie ramiączek tylko dodaje mu uroku.

dita von teese von follies

Biustonosz z kolekcji von Follies należy do tej grupy bielizny, którą z żalem ukrywa się pod ubraniem, dlatego świetnie prezentuje się zarówno w towarzystwie gorsetów underbust, jak i wydekoltowanych bluzek i sukienek.

dita von teese von follies

Do jego minusów zaliczyłabym mimo wszystko wykonanie. Po niemałej cenie spodziewałam się znacznie lepszej jakości. Przyzwyczajona jestem do świetnych, moim zdaniem, staników marki Panache ( zwłaszcza linii Masquerade), które przy zbliżonej cenie, pozbawione są wad.

Candlelight Powder Golden Vintage - Dita von Teese dla Artdeco

Zdecydowanie lepszym produktem okazał się puder marki Artdeco z kolekcji Golden Vintage. Miałam już przyjemność używania pudru z pierwszej linii stworzonej przez artystkę dla marki, jednak podczas Pin Up & Burlesque Party, cała jego zawartość wylądowała na kafelkach klubu.

dita von teese artdeco

Kolekcja Golden Vintage to zachwycające złote opakowania, udekorowane motywem pawich piór. Lusterko, tak jak w poprzedniej wersji, ozdobione zostało napisem Beauty is Art


Puder jest świetnej jakości, doskonale matowi cerę i ma piękny, jasny odcień.

Von Follies by Dita von Teese - Asos.com/Puder Artdeco - Douglas/Dita Streapteese - Amazon.co.uk

18:21, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (8) »
niedziela, 06 stycznia 2013

Uwielbiam starą biżuterię. I nie mam tu na myśli drogocennych klejnotów, tylko sztuczne kamienie doskonale imitujące te prawdziwe. Najbardziej lubię tą wykonaną ze sztrasu, pięknie mieniącego się w dziennym i sztucznym świetle.

Mój ostatni nabytek do klipsy z lat 50. Doskonałe połączenie srebra i granatu.

Toczek obsypany mieniący się koralikami to zeszłoroczny zakup z Decobazaaru.

Etola vintage - Rags&silks/toczek vintage - Decobazaar/Rękawiczki - Caterina

12:55, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (12) »
wtorek, 01 stycznia 2013

Zamiast wspominać to, co spotkało mnie w 2012 roku, zdecydowanie bardziej interesuje mnie to, co przyniesie rok 2013. Z wielką niecierpliwością czekam na drugą edycję Pin Up & Burlesque Party, do której już się z Iną von Black przygotowujemy. Mam nadzieję, że wy także cieszycie się na nadchodzący rok, zakreślacie w swoich kalendarzach ważne daty i wpiszecie do niego także naszą imprezę - wkrótce poinformuję Was kiedy dokładnie się odbędzie i zdradzę Wam część atrakcji.

****************************************

*************************************

**************************************************************

**********************************************************************************

**********************************************

Jedwabna suknia wyszywana koralikami i etola vintage- Rags&Silk/Stanik - von Follies Dita von Teese - Asos/Kolczyki - diva/ Rękawiczki vintage/

czwartek, 20 grudnia 2012
Zaprojektowany w 1812 roku przez Antoine'a Gimbusa szapoklak, czyli składany cylinder, stał się szalenie popularny w XIX wieku - noszony nie tylko do strojów wieczorowych i nie tylko przez przedstawicieli klasy wyższej, został nieodłącznym elementem mody męskiej tamtych czasów.
Nie wiem, która kobieta sięgnęła po niego jako pierwsza, na pewno już w XIX wieku gustowały w nich amazonki i skandalizujące damy.
Zdjęcia artystek i aktorek w cylindrach stały się niezwykle popularne na początku XX wieku. Josephine Baker, Ginger Rogers, Marlena Dietrich czy Daphne Guiness wyglądają doskonale w dopasowanym smokingu oraz cylindrze.

Za szapoklakiem rozglądałam się już od dłuższego czasu. Na Allegro nietrudno znaleźć aukcję z cylindrami, często jednak ich ceny są bardzo wysokie. Tym razem kupiłam dwa szapoklaki ( za 30 zł), nie są w doskonałym stanie, mechanizm jest jednak sprawny, choć trzeba obchodzić się z nim bardzo delikatnie, jednak sfatygowanie dodaje im tylko uroku.

Muszka to pamiątka po dziadku R., aksamitny płaszcz Per Una to nabytek z internetowego butiku Retro Club.

****************************************************

***************************************************

Szapoklak vintage - Allegro

Aksamitny płaszcz Per Una - Retro Club

Muszka - vintage

niedziela, 16 grudnia 2012

Kiedy świadomie zaczęłam wybierać swoje pierwsze, bardziej dorosłe lektury, w mojej biblioteczce zaczęły pojawiać się przede wszystkim książki z gatunku fantasy oraz science fiction. Wielbiłam Ursulę Le Guin oraz Andre Norton, w czasach szkoły podstawowej moim sercem zawładnął świat wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego. W liceum coraz częściej sięgałam po powieści Arthura C. Clarke'a, Isaaca Asimova, Braci Strugacckich, a moim numerem jeden był Phillip K. Dick. Wśród literackich fascynacji zawsze obecny był Howard Lovecraft oraz klasyka z gatunku powieści gotyckiej. Oczywiście to tylko ułamek, jednak bardzo znaczący, który ukształtował mój gust literacki na dobre.

Steampunk, z którym mam do czynienia od niedawna, łączy w sobie chyba wszystkie powyższe fascynacje - jest i epoka wiktoriańska, nadprzyrodzone elementy pojawiające się w powieściach, niezwykłe wynalazki, zupełnie niepasujące do czasów, które znamy.

Debiutancka powieść Marka Hoddera "Dziwna sprawa Skaczącego Jacka" zachwyciła mnie już samą okładką - złote, tłoczone litery, świetna ilustracja, zakładka z tkaniny. Wciągająca historia, której głównym bohaterem jest duet detektywów: Richard Francis Burton i Algernon Charles Swinburne ( autentyczne postacie z XIX wieku), tajemniczy Skaczący Jack ( jego legenda wstrząsnęła wiktoriańskim Londynem), wynalazki, które ułatwiają życie współczesnym mieszkańcom ( welocypedy, rotofotele, mechaniczne kraby, koty zjadające kurz), szybka akcja, składają się na mieszankę wybuchową, która przez 500 stron powieści nie pozwala na ani jedną chwilę nudy.

Druga częśc przygód "Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka" to kolejna dawka wrażeń, niesamowitych wynalazków i dziwnych historii, w które wplątują się główni bohaterowie.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat steampunk, odwiedźcie blog Tattwy i jej wpis poświęcony temu nurtowi w literaturze, komiksie, filmie oraz modzie.

A jeśli marzycie, by znaleźć się w miejscu o bardzo stempunkowym klimacie, pojedźcie do Pszczyny i zajrzyjcie do niesamowitej restauracji Wodna Wieża.

Tak, to naprawdę jest w Polsce!

poniedziałek, 10 grudnia 2012
Czy też macie problem z ciekawymi nakryciami głowy? Ale nie tymi ozdobnymi, tylko naprawdę ciepłymi, które poradzą sobie z minimum 15 stopniowym mrozem i będą elegancko wyglądały. Nie jest łatwo.
A jak radzono sobie z zimą w poprzednich dekadach?
W latach 20. noszono małe toczki, futrzane czapeczki i berety. Kapelusze miały kształt kubełków, doniczek lub wysokich cylindrów ozdobionych wstążką lub piórkiem. Niezwykle popularne były tzw. cloches, wzorowane prawdopodobnie na kasku żołnierskim.
W latach 30. zimowe kapelusze wykonywano z filcu, miały bardziej rozłożyste ronda niż klosze, odsłaniały więcej twarzy. Pod koniec dekady berety i kapelusze zaczęły byc podwyższone z przodu, pojawiły się również kaptury przy płaszczach. Równie modne stały się także turbany.
W latach 40. oprócz turbanów niezwykle modne były szerokie szale zarzucane na głowę oraz chustki fantazyjnie wiązane na czubku. Kaptury znalazły w czasach wojny szerokie zastosowanie - często ściśle przylegały do głowy, były także i takie, które po zdjęciu z głowy rozkładano szeroko na ramionach jak kołnierz. Zimą noszono także puszyste krążki ze zwiniętego zwierzęcego ogona lub toczki z filcu. Berety miały dość pokaźne rozmiary.
W latach 50. noszono powszechnie berety oraz miękkie czapeczki. Wróciły kapelusze klosiki, mniej głębokie niż te z lat 20. Pojawiły się też nakrycia głowy o kształcie "
głowy cukru" czy "salaterki".
Nakrycia głowy w stylu retro

Wśród moich zimowych nakryć jest i beret, i wełniany turban, a także wełniany klosz w stylu lat. 20, teraz dołączył do nich kapelusz.

Najbardziej urzekł mnie piękny odcień zieleni

*******************************************

******************************************

Kapelusz - Caterina/Bluzka - Tatuum/Spódnica - Dorothy Perkins/Kurtka - Stradivarius/Buty - New Look
20:41, vintage_girl , Home
Link Komentarze (16) »
czwartek, 06 grudnia 2012

Była prezentowa lista w zeszłym roku, więc aby tradycji stało się zadość, w tym jest i także.

Zaczynam od mojego ulubionego typu upominków - książek. W tym roku zaszalało szczególnie Polskie Wydawnictwo Naukowe, gdyż w ich ofercie znalazło się kilka pozycji, które chętnie widziałabym na mojej półce. Świetnie wydane, zbierające bardzo dobre recenzje albumy dotyczące przede wszystkim dwudziestolecia międzywojennego, mają dość wysokie, ale adekwatne do zawartości, ceny.

Druga lista to kosmetyki w pięknych opakowaniach i nowe zapachy, które szczególnie przypadły mi do gustu. Wyjątkiem jest Rouge Dity von Teese, którego nie miałam przyjemności wąchać, ale jeśli podobny jest do Noir, biorę go w ciemno.

Lista trzecia to dodatki do domu - pudła na drobiazgi, piękny szlafrok, pojemniki na biżuterię.

Szlafrok - Marks&Spencer/wieszak i pudła - Zara Home/zajączki i dłonie na biżuterię - Asos.com

A wy jesteście już gotowe na święta?

10:06, vintage_girl , Prezenty
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 77