Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


niedziela, 31 października 2010

Image and video hosting by TinyPic

Lubię Halloween i nie widzę niczego złego w importowaniu świąt, które wnoszą radość i zabawę, a nie tylko patos i smutek, które królują w naszych imprezach tego typu. Żałuję nawet, że nie obchodzimy Święta Dziękczynienia czy Święta Niepodległości, właśnie z tego powodu, że w przeciwieństwie do naszych rodzimych obchodów, tamte są radosne, kolorowe, nie koncentrują się na mszach i placach wypełnionych panami o smutnych twarzach. Gdybym była mniejsza chętnie przebierałabym się za mumię czy wampira i pukałabym od drzwi do drzwi w poszukiwaniu cukierków. Halloween trochę już zagościł w naszym repertuarze, ale w sklepach wciąż łatwiej o tej porze roku znaleźć czekoladowe mikołaje niż słodycze nawiązujące do tego święta. Z pomocą przyszedł Marks&Spencer, w którym znalazłam kilka fajnych rzeczy oraz sklep z przebraniami.

Image and video hosting by TinyPic

Kartonową ozdobę z nietoperzami oraz lampiony z czaszkami wykonałam sama :)   Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Halloweenowy wieczór nie może obejść się bez odpowiedniego repertuaru filmowego. W tym roku na pewno obejrzymy mój ulubiony "Hunger" ( polski tytuł Zagadka nieśmiertelności), z doskonałą wampirzą parą - piękną Catherine Deneuvue oraz hipnotyzującym Davidem Bowie  i genialną muzyką, zwłaszcza w scenie otwierającej film ( "Bela Lugosi's Dead" Bauhaus). W kolejce czekają też inne filmy.  Image and video hosting by TinyPic Jeśli wybieracie się dzisiaj na imprezę, życzę Wam strrrrasznie udanej zabawy!

piątek, 29 października 2010

piksele

Wraz z kilkoma innymi bloggerami pojawiam się na głównej stronie Blox.pl :) Nasze wizerunki wyrysowane przez autorkę bloga Piksele promują bloxową kampanię, która na razie śmiga sobie w sieci. Zostaliśmy wybrani z różnych grup tematycznych - oprócz mody, pojawia się także blog kulinarny ( Moje wypieki, jedyny blog o gotowaniu obok White Plate, który odwiedzam), sportowy oraz publicystyczny.

vintage girl piksele

 

12:57, vintage_girl , Pozostałe
Link Komentarze (24) »
sobota, 23 października 2010

burleska

Tytuł posta ze znakiem zapytania. Bo i znaki zapytania pojawiają się wówczas, gdy zastanawiam się dlaczego u nas, w przeciwieństwie do większości europejskich, amerykańskich czy australijskich miast, scena burleski nie funkcjonuje. Jeśli funkcjonuje to wujek Google nie pomaga w znalezieniu żadnych informacji, więc albo jej nie ma, albo funkcjonuje w takim ukryciu, że ani ja, ani żadna ze znanych mi osób, zainteresowana tym tematem, nic o niej nie słyszała. To, że w połowie lat 90. burleska znów stała się popularna i odkrywana na nowo jest niekwestionowaną zasługą Dity von Teese. Dziś większość osób, nawet nie zainteresowana tematem, zdaje sobie sprawę z tego, że burleskowy show nie jest zwyczajnym stripteasem. Oprócz samego procesu rozbierania, równie ważny jest pomysłowy strój, efektowna inscenizacja, rekwizyty, wyrazisty makijaż i fryzura, oraz muzyka.

burleska2

Ta mieszanka sprawia, że pokazy burleski cieszą się coraz większym zainteresowaniem przede wszystkim kobiet, które zarówno chcą występować, jak i oglądać takie show. Pomysły Dity von Teese na pokazy ( z kieliszkiem martini, absyntu, wielkim puszkiem pudru czy gigantyczną szminką) przyciągają tłumy, a festiwale burleski pojawiają się w kolejnych miastach.

burleska show

No właśnie, a gdzie my jesteśmy? Próbowałam znaleźć informację na temat jakiejkolwiek imprezy, która miała by w swojej nazwie słowo burlesque. Niestety, wciąż niczego nie znajduję. Wielu moich znajomych z wielką przyjemnością obejrzałoby takie show, ale im też nie udało się o niczym dowiedzieć. Bardzo często takie zagraniczne pokazy funkcjonują w obrębie imprez rockabilly/psychobilly. U nas obejrzeć można je chyba okazjonalnie jako dodatek do głównej imprezy. Tak też było na ostatnim pokazie bielizny Li Parie w warszawskim klubie The Eve. Kolekcję naprawdę pięknych gorsetów, niestety kosmicznie drogich, uświetnił pokaz burleski. Była dobra oprawa muzyczna, wysadzana błyszczącymi kamieniami bielizna oraz czarująca publiczność, artystka.

li parie

Ceny gorsetów Maya Hansen od 1280 zł do 1790 zł, dostępne w salonach marki Li Parie

li parie2

Brakowało mi jednak jakichś rekwizytów. Także strój mógłby składać z większej ilości elementów.

Niekwestionowana królowa burleski - Dita von Teese. Na You Tube znajdziecie filmy z jej występów. Zgadnijcie która część publiczności najgłośniej wyraża swój aplauz? Oczywiście żeńska :)

Jeśli któraś z moich czytelniczek lub czytelników wie, gdzie można obejrzeć w naszym kraju prawdziwy pokaz burleski, będę wdzięczna za informację :)

19:26, vintage_girl , Inspiracje
Link Komentarze (56) »
środa, 20 października 2010

berety

Jesienna edycja Fashion Week należy już do przeszłości. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich, z tej niewiele pozostanie mi w pamięci. Wiele kolekcji mnie rozczarowało ( po MMC oczekiwałam znacznie więcej, tak samo jak po Ani Kuczyńskiej), zbyt wiele pozostawiło mnie zupełnie obojętną. Moją uwagę przykuł pokaz Agnieszki Maciejak, a na najfajniejsza muzyka była na MMC -  Pati Yang, która na żywo miksowała muzykę i dodawała piękne wokalizy. Podobała mi się kolekcja Natashy Pavluchenko, którą niestety obejrzałam na stronie ( dobrze, że była chociaż ta możliwość). Pokaz Dawida Tomaszewskiego był na najwyższym poziomie. Jesienna edycja tym razem odbyła się w Muzeum Włókiennictwa i za to duży plus i minus jednocześnie. Plus bo jest to po prostu piękne miejsce, które zostało bardzo fajnie wykorzystane. Minus - niestety jak się okazało, miejsce zbyt małe, by pomieścić coraz większą liczbę gości. Kłębiący się tłum przed pokazami Pavluchenko i Paprockiego&Brzozowskiego i spora grupa odprawiona z kwitkiem, mimo akredytacji? Oj, nie było to w porządku. Telebimy na korytarzach wyświetlające zamiast trwających pokazów napis "No signal" - wielkie niedopatrzenie. Jak wieść niesie - przyszła edycja znów w hali Expo. W sumie mogłyby odbywać się w tych dwóch przestrzeniach oraz tradycyjnie na terenie Lodz Art Center. Szkoda, że Re- Act Fashion odbywał się w tym samym czasie, co Aleja Projektantów. Nie opanowałam jeszcze zjawiska bilokacji, niestety.

Jak widać na zdjęciach jednego dnia ja i Oliwka wpadłyśmy na ten sam pomysł, jeśli chodzi o nakrycia głowy. Dobrze, że chociaż rozmiary były inne ;)

fw

fww

Kurtka i szal - H&M

Sukienka - Every Nature

Torebka i rękawiczki - vintage

Beret - DIY

Buty - Prima Moda

22:05, vintage_girl , Miasto
Link Komentarze (9) »
niedziela, 17 października 2010

glam

Choć asortyment naszych rodzimych internetowych secondhandów nie dorównuje temu z zagranicznych butików, udaje się czasami znaleźć w nich coś naprawdę wyjątkowego i niedrogiego. Tak było w przypadku tych trzech unikalnych dodatków.

glam2

Kolia kupiona w Butiku Vintage urzekła mnie niezwykle pięknym blaskiem i kształtem pojedynczych kamieni.

glam2

Niewielka torebka z niezawodnego Sklepu Vintage zachwyciła mnie kształtem oraz fakturą.

glamm

Kremowy toczek ozdobiony perłami przywodzi na myśl lata 50. ( nie wiem kiedy został wykonany, niestety) i dlatego też go kupiłam. Nie wiem czy będę go nosić, bo pasuje bardziej do ślubnej kreacji, chociaż wyobrażam go sobie także jako zimowe, oprószone śniegiem, nakrycie głowy. Kupiony w Vintage Shop.

21:02, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (13) »
niedziela, 10 października 2010

louise

Wróciłam do mojej sprawdzonej fryzury a la Louise Brooks. Choć lubię upinać włosy, to jednak taka długość odpowiada mi najbardziej. A poza tym, co tu dużo mówić, moje włosy nadają się do niej idealnie. Nie chcą się kręcić, loki się ich nie trzymają, więc o ukochanych upięciach w stylu lat 50. mogę zapomnieć. Tutaj nie muszę robić absolutnie nic. Przygotowuje stroje na zbliżający się coraz większymi krokami główny weekend Fashion Week w Łodzi. Lubię ten czas prawdziwego święta mody, gdy dni i wieczory wypełniają pokazy, rozmowy o projektantach, obserwowanie oryginalnie ubranie ludzi i ta świadomość, że o to jestem pośród tych, dla których strój jest czymś więcej niż tylko okryciem wierzchnim.

leopard print

Skończyłam kolejne nakrycie głowy. Tym razem w lamparcie cętki, które świetnie pasują do nowej sukienki z Mohito. Z rabatów w Reserved niestety nie skorzystałam ( nie było sukienek, które upatrzyłam sobie wcześniej, a kołnierzyk z futerkiem okazał się być 3 razy większym niż myślałam), ale wydrukowałam sobie 25% rabat do Mohito właśnie. Coś czuję, że to nie będzie ostatnia kupiona tam sukienka, bo jeszcze 2 inne wpadły mi w oko.

leopard2

leopard3

leopard5

leopard6

leopard7

leo

Sukienka - Mohito %

Naszyjnik vintage - Butik Vintage

Pillbox hat - DIY

Pończochy - What Katie Did

Szpilki Atmosphere - Fashion Freak Shop

Etola - Allegro

Rękawiczki vintage - po Babci

19:44, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (30) »
niedziela, 03 października 2010

joan

Choć Joan Holloway wykreowana na potrzeby serialu "Mad Men" przez niezrównaną Christinę Hendricks oraz stylistkę Janie Bryant należy do świata fikcyjnego, jej wpływ na modę jest zauważalny. Koniec lat 90. i połowa ubiegłej dekady należał do Carrie Bradshaw, obecnie królują bohaterki Mad Men. Miłośniczki serialu mają do wyboru elegancki i dystyngowany styl Betty Draper, niedojrzałej perfekcjonistki w rozkloszowanych sukienkach, dopasowanych sweterkach i idealnie ufryzowanych włosach lub seksowny styl Joan Holloway, pewnej siebie kobiety, która w ołówkowych sukienkach ozdobionych broszkami wygląda tak, że zapiera dech w piersiach ( bohaterów serialu i moich!).

joan2

Kiedy polska marka Every Nature zaproponowała mi wybranie ze swojej kolekcji 2 dowolnych rzeczy, nie wahałam się długo i sukienkę o tym kroju zamówiłam natychmiast. Jest pięknie skrojona, materiał idealnie nadaje się na chłodniejsze dni, ale najważniejszy jest oczywiście  dekolt i to on przykuł moją uwagę. Druga wybrana przeze mnie rzecz nie pojawi się na blogu, niestety pomimo dobrze dobranego rozmiaru, źle na mnie leżała. Jeśli szukacie ubrań w stylu codziennej elegancji zajrzyjcie do internetowego sklepu Every Nature, może znajdziecie tam także coś dla siebie.

joan3

joan4

joan5

Sukienka w stylu Mad Men - prezent od Every Nature

Buty - Prima Moda

Rękawiczki vintage - po babci

Torebka vintage - prezent

Pasek - secondhand

Etola - allegro

Berecik - DIY

20:45, vintage_girl , Prezenty
Link Komentarze (16) »
piątek, 01 października 2010

Image and video hosting by TinyPic

Jesień przywitała nas niezbyt przyjemną pogodą. By choć trochę odegnać złą aurę i w lepszym nastroju rozpocząć weekend zachęcam Was do obejrzenia jesienno - zimowej kolekcji austriackiej projektantki Leny Hoschek. Zafascynowana modą przełomu lat 40. i 50., erotycznym stylem pin up girls Lena tworzy stroje dla współczesnych Marylin Monroe, dla wielbicielek eleganckiego stylu retro podszytego rock'n'rollową nutką. Była asystentka Vivienne Westwood w roku 2006 stworzyła markę i pod własnym nazwiskiem zaczęła projektować niezwykłe ubrania.

Image and video hosting by TinyPic

Butiki z ubraniami Leny znajdują się obecnie w Austrii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii oraz Holandii. Byłabym zachwycona gdybyś któryś z polskich butików zaczął sprzedawać je także u nas. Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

Butik on line jest w przygotowaniu, więc nie zapomnijcie odwiedzić oficjalnej, przepięknej strony Leny


Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic

Wszystkie zdjęcia autorstwa teamu Lupi Spuma wykorzystane za zgodą projektantki

 

11:53, vintage_girl , Inspiracje
Link Komentarze (14) »