Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


wtorek, 27 lipca 2010

Image and video hosting by TinyPic

Internetowy sklep z ubraniami i dodatkami w stylu goth/steampunk/pin up Restyle z myślą o uczestniczkach tegorocznego festiwalu Castle Party organizuje specjalny konkurs na najlepszą stylizację. Warunki uczestnictwa w konkursie są dwa: stylizacja musi zawierać przynajmniej jedną rzecz kupioną w sklepie Restyle i pochodzić z tegorocznego festiwalu w Bolkowie. Zdjęcia wysyłajcie na adres sklep@restyle.pl do 8 sierpnia. Na zwyciężczynie konkursu czekają kupony rabatowe ( miejsce pierwsze- 200 zł, miejsce drugie - 100 zł, miejsce trzecie - 50 zł). Na szczęście tym razem nie jestem z konkursem w żaden sposób związana i nie dość, że mogę i zamierzam wziąć w nim udział, to ominie mnie także trudne i niewdzięczne zadanie wybierania nagrodzonych stylizacji :)

Poniżej ostatnie przygotowania do jutrzejszego wyjazdu. Ozdabianie kapelusza i małej torebki. Image and video hosting by TinyPic

Do zobaczenia! Oby pogoda nam dopisała :)

10:22, vintage_girl , Konkursy
Link Komentarze (4) »
czwartek, 22 lipca 2010

Ze względu na liczne maile z pytaniami na temat tego jakich konkretnie kosmetyków używam postanowiłam stworzyć małą listę. Znalazły się na niej produkty, które szczególnie przypadły mi do gustu i które mogę Wam polecić z pełną odpowiedzialnością.

Na początek kosmetyki, bez których nie mogę się obejść:

 

Image and video hosting by TinyPic

1. Fluidy: Deborah Milano Colour Copy nude perfection ( odcień: rose) - odkrycie tego roku. Podkład, którego zupełnie nie widać. Wyrównuje koloryt i zmniejsza niedoskonałości cery ( w tym zaczerwienienia!). Bardzo dobrze się rozprowadza. Dla mnie ideał. Cena: ok. 60 zł

L'Oreal Matte Morphose ( odcień: Golden Ivory) - mniej idealny, ale także bardzo dobry. Fajnie się rozprowadza i szybko staje się niewidoczny. Cena: ok. 45 zł

2. Puder prasowany Rimmel  Stay Matte - po postu bardzo go lubię i tyle. Zawsze mam go w torebce. Cena: ok. 16 zł

3. Eyeliner w płynie Lovely Wibo - pierwszy jakiego używałam i najlepszy na jaki mogłam trafić. Ma cienki pędzelek, którym bardzo łatwo i szybko można narysować kreskę. Bardzo długo się trzyma i jest wyjątkowo odporny na ścieranie. Dodatkowa zaleta: chyba najtańszy eyeliner na rynku. Cena: ok. 6 zł

4. Pomadka idealna - Astor Rouge Couture odcień: Cherry Silk. Doskonałe połączenie czerwieni i różu. Piękny odcień, doskonała trwałość. Czy można chcieć więcej?:) Cena: ok. 28 zł

Poniżej kosmetyki, których używam aktualnie, ale często je zmieniam, bo nie widzę zbyt dużej różnicy pomiędzy poszczególnymi markami, albo nie trafiłam na ideał:

 

Image and video hosting by TinyPic 1. Błyszczyk - tak naprawdę to ten ze zdjęcia powinien znaleźć się na liście ideałów. Koralowo czerwony błyszczyk Synesis nie miał sobie równych. Mega wydajny, bardzo trwały, o pięknym kolorze, z powodzeniem zastępował szminkę ( bardzo często miałam go na zdjęciach). Niestety dostępny tylko w jednym sklepie w Warszawie, do którego nie mam czasu wejść. Na ich stronie aktualnie niedostępny, mam nadzieję, że wróci, bo był genialny. Na razie używam więc błyszczyka zastępczego, który niestety skleja usta, choć ładnie pachnie.

2. Kredka do brwi - nie mam ulubionej, wszystkie których używałam były dobre. Obecnie mam kredkę Avon - plusem jest gąbeczka, którą można ładnie rozetrzeć kreskę.

3. Tusz - nie trafiłam na ideał, niestety. Rzęsy nigdy nie wyglądają jak na reklamie ;) W tym momencie używam 2000 Calorie Curved Brush Astor - nie jest zły, ale do ideału mu daleko. Wciąż czekam na odkrycie tego jedynego :)

4. Korektor - byle dobrze maskował niedoskonałości, niwelował cienie i nie wysuszał za bardzo. Rimmel Recover jest niezły, nie narzekam na niego.

5. Jasny cień do powiek - też nie mam jednego ulubionego. Byle się nie osypywał i szybko ścierał. Za każdym razem używam innego, obecnie Bobbie Brown odcień Bone - bardzo dobry.

Jeśli chodzi o twarz - nie wychodzę z domu bez nałożenia kremu z bardzo wysokim filtrem. Latem nie używam fluidu, jedynie korektora i pudru.

Pharmaceris A Krem Ekran z filtrem 50 sprawdza się doskonale. Jest lekki i twarz się po nim nie błyszczy. Makijaż nakłada się na niego bezproblemowo. Polecam! Cena: ok. 30 zł

 

Image and video hosting by TinyPic

20:49, vintage_girl , Pozostałe
Link Komentarze (29) »
poniedziałek, 19 lipca 2010

Chociaż obiecywałam wcześniej, że zestaw przygotowywany z myślą o Bolkowie pokażę jeszcze przed festiwalem, postanowiłam jednak zmienić swoją decyzję i zaprezentować go już po Castle Party. Takie kreacje o wiele lepiej wyglądają przecież w towarzystwie zamku i starych rzeźb niż pokoju :) Wszystkie zdjęcia z festiwalu na pewno pojawią się na blogu zaraz po powrocie. Tymczasem chciałam Wam pokazać niezwykłą spódnicę uszytą przez moją niezrównaną mamę, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i z każdym projektem daje sobie radę ( nawet w dwa dni!). Na zdjęciach, które robiłam jeszcze w trakcie szycia zobaczyć możecie niedokończoną spódnicę - myślę jednak, że ogólny zarys jest widoczny dość dobrze.  Image and video hosting by TinyPic Inspiracje czerpałyśmy głównie ze stylu charakterystycznego dla  drugiej połowy XIX wieku i mody na turniury. Oczywiście nasza turniura, na zdjęciach jeszcze niewidoczna, jest raczej dość umowna, nie opiera się na żadnym stelażu i  jedynie turniurę udaję. Ważny jest przód, dość płaski, składający się z dwóch falban obszytych koronką i dodatkowo ozdobiony fałdą. Dzięki specjalnym wiązaniom pod spodem spódnica z szerokiej może zmienić kształt - wówczas zwęża się w okolicy kolan i podnosi z tyłu.

Image and video hosting by TinyPic

Dość trudno uchwycić przepiękny i głęboki kolor satyny, z którego została uszyta spódnica. Jest to ciemna, butelkowa zieleń. Jak widać na dwóch zdjęciach kolor wygląda inaczej.

Image and video hosting by TinyPic

Mam nadzieję, że na zdjęciach z Bolkowa będzie widać ją w całej okazałości :) Jeszcze raz dziękuję mojej mamie, której niewątpliwie należy się nagroda Krawcowej Roku - i to Krawcowej Houte Couture!

 

środa, 14 lipca 2010

Image and video hosting by TinyPic

Z góry uprzedzam wszystkie Stanikomaniaczki - ten post nie będzie dotyczył tego, czy pokazana przeze mnie bielizna dostępna jest w każdym rozmiarze. Uprzedzam dlatego, że widzę dość często jak komentowane są artykuły na temat bielizny w różnych serwisach modowych - nie chciałabym, aby podobna dyskusja toczyła się także pod tym wpisem. Prezentowana przeze mnie bielizna inspirowana jest stylem retro, dotyczy to fasonu lub wzoru materiału.

Na początek kolory - brzoskwiniowy, pudrowo różowy i kremowy. Bardzo retro. Świetnie prezentują się z dodatkiem czerni. Najbardziej charakterystyczny stanik vintage czyli bullet bra wciąż jest na liście moich marzeń. Poniżej najładniejsze modele z kolekcji dostępnych także u nas. Image and video hosting by TinyPic Zestaw pierwszy - What Katie Did ( można zamawiać przez internet), piękny gorset Topshop, poniżej stanik także z kolekcji brytyjskiej marki, figi New Yorker i komplet z jesienno - zimowej kolekcji Intimissimi.

 

Strony z bielizną w stylu retro, które warto odwiedzić:

Secret in Lace - przepiękna bielizna, specjalne kolekcje Dity von Teese i Bettie Page;

What Katie Did - internetowy butik, którego chyba nie trzeba przedstawiać;

Pandora's Choice - sklep, który nie raz gościł na łamach mojego bloga - ogromny wybór bielizny

sobota, 10 lipca 2010

Image and video hosting by TinyPic

Temperaturę mamy jak na Hawajach. Dziś o 8 rano mój termometr zanotował 28 stopni w cieniu. Dlatego też nigdzie nie ruszam się bez mojego wachlarza, a raczej mojej mamy :) Idealnie chłodzi w nieklimatyzowanych autobusach i nasłonecznionych ulicach, a spojrzenia innych mówią "Dlaczego ja nie mam ze sobą takiego?" Nawiążę teraz do tytułu posta i do zdarzenia, które spotkało mnie parę dni temu. Mijałam dwóch spalonych na gustowny kolor czerwony młodych panów, gdy jeden z nich na mój widok wykrzyknął - Kobieto, za blada jesteś! Opal się! Nie skomentowałam tego w żaden sposób, ale zastanowiło mnie to, jak opalenizna jest pożądana w naszym ( i pewnie nie tylko) kraju. Te wszystkie prawie nagie ciała wystawione na słońce, które mijam na ławkach przed blokami i na skwerach mówią same za siebie :) Oczywiście nie mam nic przeciwko zdrowej opaleniźnie, ale chciałabym żeby nikt nie czepiał się tego, że ja jej nie chcę po prostu. Lubię swoją jasną karnację, która za to nie lubi słońca i reaguje na nie bardzo alergicznie.

W dzisiejszym stroju główną rolę gra oczywiście sukienka, ale nie mniej ważne są espadryle i bransoletka ze złotym koniem :)

Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Sukienka - Na wieszaku

Espadryle - Quazi

Bransoletka - Reserved

Spinki - H&M

Wachlarz - vintage

13:39, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (54) »
czwartek, 08 lipca 2010

Chyba mocno trzymaliście za mnie kciuki :) Na wczorajszym spotkaniu zorganizowanym przez Sanoflore dowiedziałam się, że moja stylizacja spodobała się i tym samym zajęłam drugie miejsce w konkursie! Otrzymałam bon do H&M  i na pewno nie będę miała problemu z wykorzystaniem go. Dodatkowo zostałyśmy obdarowane kosmetykami marki ( takimi samymi jakie otrzymały laureatki naszych blogowych konkursów). Miejsce trzecie zajęła Miriam, natomiast główna nagroda powędrowała do rąk Charlize. Dodatkowo wyróżnienie przyznane przez stylistkę magazynu Viva! otrzymała Fashionelka. Relację ze spotkania i więcej zdjęć znajdziecie na stronie Sanoflore. Fajnie było się spotkać z dziewczynami i pogadać przez chwilę. Poniżej kilka zdjęć autorstwa Bloo.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

 

20:50, vintage_girl , Konkursy
Link Komentarze (8) »
sobota, 03 lipca 2010

Początek lipca rozpoczyna coroczne odliczanie dni do bolkowskiego festiwalu Castle Party. Muzyka jest zawsze na pierwszym miejscu i w tym roku na kilka zespołów czekam z dużą niecierpliwością. Na drugim jednak niezmiennie pozostaje moda, daleka od obowiązujących trendów, kreująca własne, stawiająca na indywidualizm i kreatywność. Gotycki festiwal rządzi się innymi prawami niż powiedzmy Open'er czy Off Festival. Tutaj poprzez strój uczestnicy imprezy wyrażają samych siebie, swoje zainteresowania i pasje. W tym czasie zrzucają codzienne "mundurki" ( nie każdy ma możliwość, chęć czy odwagę wyglądać tak na co dzień), by przeobrazić się w inną wersję siebie, bardziej spektakularną, wyrazistą i mocną. I choć na co dzień mój strój zainspirowany jest ubiegłymi dekadami XX wieku, to imprezy i festiwale niezmiennie należą do starszych okresów historii mody. Nie staram się odwzorowywać kreacji z jednego okresu XIX wieku, łączę elementu strojów z różnych lat. Spódnica z turniurą z lat 60. XIXw., kapelusz popularny w latach 1810- 1815, koszula z żabotem, gorset typu waspie itd.

Dziś prezentuję buty w stylu gothic - na bardzo wysokich obcasach, platformach i koturnach. Najpopularniejsze modele znajdziecie na stronach takich marek jak Pleaser, Demonia, Bordello czy Iron Fist.

Polskie sklepy internetowe, do których warto zajrzeć:

Gothic Dream - wybór może nie największy, ale co jakiś czas zbierane są indywidualne zamówienia i wówczas można przebierać pośród kilkudziesięciu modeli;

- Rock Metal Shop;

- Metalhead.pl;

- Alterfashion

Moje nowe buty marki Demonia, ozdobione czarną koronką. Od razu uprzedzam pytanie czy są wygodne - są! :)

 

Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic

 

Image and video hosting by TinyPic

 

Demonia Shoes - Gothic Dream

Rajstopy - Restyle

13:50, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (29) »
czwartek, 01 lipca 2010

Image and video hosting by TinyPic

Jeśli nie macie jeszcze planów na przyszłą sobotę, wybierzcie się do łódzkiej Galerii Kredens ( Piotrkowska 90), która wraz z Łódzkimi Zakładami Przemysłu Twórczego organizuje pierwszą edycję Targowiska Kreatywności. Od 12:30 do 18:30 odbywać będą się wystawy i warsztaty, będzie można kupić także różne wyroby od zaproszonych artystów. Przewidziano także pokazy filmów i inne atrakcje, o których przeczytacie na stronie Kredensu.

Pośród wystawiających swoje prace artystów znajdziecie także biżuterię Marii Borkowskiej, o której pisałam w poprzednim numerze Dilemmas Magazine, a której soczyście kolorową biżuterię mogliście podziwiać także na łamach innych magazynów. Teraz będziecie mieli okazję zobaczyć biżuterię Popo na żywo i kupić co nieco :)

 

Image and video hosting by TinyPic

16:34, vintage_girl , Pozostałe
Link Komentarze (4) »