Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


środa, 29 kwietnia 2009

Kilka miesięcy temu, na jednym z zagranicznych blogów szafiarskich, zobaczyłam czarną, lakierowaną torebkę w kształcie serca ( pierwsza od lewej). Była prześliczna i bardzo żałowałam, że nie mogę sprawić sobie podobnej. Przeszukując internet, znalazłam kilka innych wersji torebek sercowych, zachwyciła mnie szczególnie czerwona Luelli i słomkowy koszyczek ozdobiony kwiatem.

serca

 

Jakiś czas temu znalazłam w Top Shopie pikowaną torebkę w kształcie serca. Bardzo mi się spodobała, do czasu, aż zobaczyłam cenę. Wydaje mi się, że była zbyt wygórowana, jak na tak małą torebeczkę. Ale metka ( choć sieciówkowa) kosztuje, niestety. Później dostałam kilka sygnałów w komentarzach o tym, że podobne sercowe torebki widziane były w H&M. W Łodzi, jak zwykle albo nie było, albo sprowadzoną tak znikomą ilość, że rozeszła się na pniu. I w takich momentach, jak zawsze, nieoceniona okazała się pomoc innych Szafiarek. Super Karo przy okazji wizyty u rodziców w Niemczech, pamiętała o mnie i kupiła czarną wersję H&m- owej torebki. Bardzo dziękuję!

serce

21:13, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (11) »
wtorek, 28 kwietnia 2009

Pierwsza, uszyta przez moją mamę petticoat, ruszyła w Polskę. Dotarła już do szczęśliwej, nowej właścicielki i mam nadzieję, że będzie dobrze jej służyć. Jeśli ktoś chciałby zamówić własną halkę ( w wybranym kolorze i z dowolną ilością falban) - zapraszam na maila.

petticoat

petticoat2

3

EDIT: W związku z tym, że dostaję masę maili z pytaniami o petticoat, muszę dopisać sprostowanie. Nie szyjemy już halek od jakiegoś czasu i raczej nie przewidujemy, aby się to zmieniło.

13:20, vintage_girl , Hand made
Link Komentarze (5) »
niedziela, 26 kwietnia 2009

Jak zmienić zwykłą, czarną torebkę w rzecz niepowtarzalną i oryginalną? Wystarczy dobry pomysł i trochę wolnego czasu. Dodatkowo przyda się też kilka innych materiałów, ale o tym za chwilę. Po przejrzeniu kilku sklepów z akcesoriami z wizerunkiem słynnej Bettie Page, doszłam do wniosku, że spróbuję zrobić coś podobnego do tego, co widziałam dotychczas. Nie starałam się skopiować dosłownie żadnego z pomysłów, ale zainspirowałam się kilkoma projektami, przejrzałam kuferek z materiałami i postanowiłam ozdobić własną torebkę, zaoszczędzając kilkadziesiąt dolarów :)

bettie page

Do ozdobienia torebki wykorzystałam ścinki pozostałe  z przerobionej spódnicy ( pamiętajcie, aby nie wyrzucać nawet najmniejszych kawałków ciekawego materiału, nigdy nie wiadomo, do czego mogą się przydać). 

purse1

Materiał przycięłam i przyszyłam do dolnych rogów torebki. Specjalnie wybrałam panterkowy wzór, który do wizerunku Bettie pasuje idealnie :)

purse2

Wizerunek Bettie naprasowałam na kawałek bawełnianej tkaniny, który następnie przyszyłam do torebki.

betty3

Jestem zadowolona z ostatecznego efektu i już zastanawiam się nad przeróbkami kolejnych torebek :)

18:00, vintage_girl , Hand made
Link Komentarze (9) »
piątek, 24 kwietnia 2009

Kolejny piątek i kolejna impreza. Tym razem 45. odsłona cyklicznej łódzkiej imprezy Synth Dark Goth Electro.

sdge

I jak zwykle przygotowania, dylematy, co założyć, kilkakrotnie zmieniane koncepcje...Wszystko przy akompaniamencie muzyki ( dziś zwiększona dawka Sisters of Mercy), aby wprowadzić się w imprezowy nastrój. Udanego weekendu!

przygotowania

nowy fascinator - prezent od kochanej Dilemmatki Ewy 

Oczywiście, koncepcja ostatecznego wyglądu, uległa zmianie w ostatniej chwili. Zrezygnowałam z czarne koszuli na rzecz topu w grochy, w tym momencie przestał pasować kapelusz, który został zastąpiony opaską z kokardą. Całość wyglądała tak:

wczorajwczoraj2

wczoraj3

wczoraj4

Zestaw:

gorset - restyle.pl

top - h&m

opaska - h&m

spódnica - secondhand

torebka - secondhand

buty - CCC

 

czwartek, 23 kwietnia 2009

Jakiś czas temu Baglady zapytała mnie, czy noszę spodnie. Czasami zdarza mi się to, owszem, choć najczęściej chodzę w nich po domu. Kiedyś byłam zdecydowanie bardziej "spodniową" dziewczyną, spódnice czy sukienki nosiłam od wielkiego dzwonu. Dziś spodnie zakładam o wiele rzadziej, najczęściej noszę streczowe rurki z Top Shopu ( znalezione w secondhandzie, leżą idealnie, to pierwsze spodnie, których nie musiałam skracać), choć kiedyś zarzekałam się, że tak wąskich spodni nie założę nigdy :) Spodnie zakładam też często, gdy muszę wyjść na chwilę do sklepu i nie zastanawiam się wtedy nad jakimś wykwintnym zestawem.

spodnie

spodnie2

Spodniowy zestaw:

ukochane rurki Top Shop - secondhand

koszula H&M - secondhand

żakiet - secondhand

pasek - orsay

buty - CCC

Ostatnio zabrakło mi miejsca w szafach ( kiedyś musiał nadejść ten moment), rodzice przysłali mi bardzo przydatną garderobę z materiału ( kupioną w Netto). Polecam - lekka, ładna, pojemna.

szafa

 

 

09:22, vintage_girl , Home
Link Komentarze (6) »
wtorek, 21 kwietnia 2009

 potancowka

24. 04. 2009, godz. 22:00 PINKNOIR - jedyna i niepowtarzalna stylizowana potańcówka w stylu lat 40-tych i 50-tych w poznańskiej klubokawiarni Meskal ( ul. Nowowiejskiego 17).

Lata 40-ste i 50-ste, glamour look, piękne kobiety i prawdziwi mężczyźni. Femme fatale w stylu Grety Garbo, z idelanym makijażem i papierosem w ręku, detektywi w filcowych kapeluszach i długich prochowcach, współcześni sobowtórzy Humpreya Bogarta. Pin up girls, czarna kreska, długie, zalotnie wywinięte rzęsy, czerwone usta i pantofle na wysokim obcasie. Esencja stylu Marylin Monroe, kobiety zdecydowanej i jednocześnie zalotnej. Żołnierze, marynarze i lotnicy w mundurach amerykańskiej armii, przypinający do swoich szafek zdjęcia i rysunki pin up girls. Gospodyni domowa w rozkloszowanej sukience z chusteczką zawiązaną na głowie, komiwojażer w marynarce i z walizką w dłoni. Wybierz stylizację odpowiednią dla siebie!

Cudowne lata 40-ste i 50-ste przypomniane zostaną także dzięki muzyce, którą DJ Kuba zaserwuje na PinkNoir'owej potańcówce. PINKNOIR'owe  kobiety wyjdą poza kadry obiektywu i wystąpią przed szeroką publicznością w trakcie potańcówki. Zobaczycie jak kobiety uwalniają swoje piękno przed aparatem inicjatorki projektu PINKNOIR, Moniki Tyneckiej.

Koniecznie się przebierzcie! W trakcie wieczoru zostanie wybrana najlepsza stylizacja. Nagrodą będzie rabatowe zaproszenie na sesje zdjęciową. 

Wstęp: 10zł  ( dla osób w stylizacji/przebraniu) i 20zł

Rezerwacje pod adresem: info@babilad.pl ( ilość miejsc ograniczona)

W cenie biletu drink lub piwo. Uwaga! Strefa wolna od dymu. Palenie tylko w wyznaczonych miejscach. 

Organizatorzy: Meskal, Babiląd, agencja multimarketingowa re.PUBLIK/PINKNOIR

 

 

 

 

15:43, vintage_girl , Pozostałe
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Kolejny nieodłączny element kobiecej garderoby, popularny w latach 1910 - 1960, tzw. girdle - czyli szeroki pas do pończoch, modelujący sylwetkę. Szyty z elastycznej tkaniny, zapinany na haftki, zamki lub wciągany bezpośrednio na ciało. Zazwyczaj sięga do talii i rozszerza się na biodrach ( mogą być też wyższe modele, sięgające pod biust), zakończony podwiązkami i żabkami do przytrzymywania pończoch. W latach 60. zastąpione przez elastyczne, modelujące szorty.

girdles

Pasy modelowały sylwetkę, co przydawało się szczególnie pod koniec lat 40., wraz z wylansowaną przez Christiana Diora koncepcją New Look ( talia osy, szerokie, wysoko taliowane spódnice, wąskie marynarki). Od lat 60. szerokie pasy wypierane były przez modelujące figi i rajstopy. Dziś znów powracają do łask. Takie pasy szczególnie przydają się wtedy, gdy zakładamy wyjątkowo wąskie i przylegające do ciała sukienki i spódnice - odejmują w talii kilka centymetrów, spłaszczają brzuch i modelują biodra.

Ostatnio udało mi się zakupić takie pasy na Allegro.

pasy

Drugi pas jest bardziej ozdobny, zapinany na haftki i ma wszyte modelujące fiszbiny.

pas2

detale

 

10:33, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (3) »
sobota, 18 kwietnia 2009

Wczoraj byłam na imprezie promującej najnowszy album Depeche Mode "Sounds of The Universe". Choć płyta miała premierę wczoraj, wszyscy obecni na sali znali słowa utworów. Ach, ten internet! Trudno oprzeć się pokusie i nie posłuchać wcześniej ( nie mówię o piractwie) choćby kilkunasto sekundowych fragmentów czy wersji demo. Za czasów prehistorycznych, kiedy nie było internetu, a dinozaury chodziły po ziemi, oczekiwanie na nowe albumy było większym przeżyciem. Pamiętam jeszcze ten dreszcz emocji, gdy z wypiekami na twarzy biegłam do domu, by jak najszybciej odtworzyć najnowszy album ulubionego zepołu czy wykonawcy. Kiedy jednym źródłem informacji były gazety czy MTV ( które wtedy było jeszcze  stacją stricte muzyczną), a słuchanie muzyki było jakby większą celebracją.

sotu

sotu2

sotu3

sotu4

Zestaw imprezowy:

sukienka Top Shop - allegro

pasek - secondhand

torebka - secondhand

buty - CCC

kurtka -Frodo ( jest jeszcze ta firma? Wieki temu była w Galerii Centrum)

perły - prezent

 
1 , 2