Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


środa, 30 listopada 2011

Ostatni raz włosami tej długości mogłam poszczycić się w siódmej klasy szkoły podstawowej. Oczywiście nie były tak grube, ani czarne, ale były. Zazwyczaj splatałam je w warkocz, bardzo rzadko nosiłam rozpuszczone. Pamiętam męczarnie związane z ich rozczesywaniem, myciem i suszeniem. Dlatego pod koniec klasy siódmej skróciłam je znacznie. Przez całe liceum i studia miałam podobną długość, która zmieniała się z czasem na coraz krótszą. Wraz z chęcią pozbycia się grzywki, zaczęłam także zapuszczać włosy. Oczywiście nie zamierzam powrócić do długości z dawnych lat, ale daje im na razie spokój.

Ze sztucznym włosami miałam do tej pory do czynienia tylko raz. Kilka lat temu kupiłam kilkadziesiąt pojedynczych cienkich dread fallsów ( fioletowo - biało - czarnych) i zdarzało mi się wpleść je parę razy na imprezę.

Gdy dostałam propozycję przetestowania wybranych produktów z Verlocke Shop początkowo zamierzałam odmówić. Po przejrzeniu oferty zmieniłam jednak zdanie i wybrałam długi koński ogon. Włosy są miękkie, lekko pofalowane i cieniowane, dzięki czemu świetnie imitują naturalne. Kita doczepiana jest na dużą klamrę, dlatego nie ma obawy, że nagle znajdzie się na podłodze. Jest dość ciężka, jak na prawdziwe włosy przystało i bardzo mi się podoba. W prezencie otrzymałam także kilkanaście spinek kwiatów, które dołączą do mojej kolekcji.

Sklep niebawem ma wejść na polski rynek! Będę Was informować na bieżąco.

                                                     **********************

                                                     ******************

                                                 *****************

                                              *******************

                                            Sukienka - Łódzkie Zakłady Przemysłu Twórczego

                                             Pasek - H&M

                                             Rękawiczki - Aryton

                                             Kolczyki - Glitter

                                             Kwiat - kwiaciarnia

                                             Włosy - Verlocke!

20:02, vintage_girl , Sklepy online
Link Komentarze (19) »
sobota, 26 listopada 2011

 

To chyba drugie podejście marki Berkeley Square na polski rynek. Wcześniej kosmetyki inspirowane stylem lat 20. obecne były w Galeriach Centrum. Teraz znajdziecie je w perfumeriach Marrionaud ( marki, która na szczęście planuje w przyszłym roku otwarcie 10 nowych placówek, mam nadzieję, że choć jedna pojawi się w Łodzi).
To, co wyróżnia kosmetyki z linii 1920s to oczywiście opakowania. Berkeley Square ma wyłączne prawo do publikacji ekskluzywnych ilustracji prezentujących modę czołowych artystów z lat 20. ubiegłego wieku. Ukazywały się one między innymi w The Tatler, Sketch oraz The Illustrated London News - pierwszym magazynie ilustrowanym po roku 1920.
Linia 1920s to cztery linie zapachowe: Figa i Wiśnia ( najładniejsza według mnie), Płatki Róż, Limonka i Szałwia oraz Biała Herbata ( delikatna).
W ofercie dostępne są: żele pod prysznic ( 45zł), balsamy do ciała (45 zł), zestawy mydełek (45zł), mydło w puszce (36 zł), kremy do rąk (45 zł), balsamy do ust (14,90 zł) oraz wody toaletowe ( 96 zł).

                                                            ***********

Żłobkowany flakonik w stylu Art Deco
środa, 23 listopada 2011

Popularny zwłaszcza w latach 50. sztras doskonale nadaje się zarówno do dziennych, jak i wieczorowych kreacji. Efektowną broszkę z tych kamieni znalazłam w moim ulubionym internetowym butiku Retro Club. Szkoda, że zdjęcia nie oddają tego skrzącego się blasku!

                                                                  *****

                                                              *******

                                                          **********

                                                              ******

                                                                 **************

                                                        ********

                                        Sukienka - prezent od Every Nature

                                                        Toczek - Asos

                                                 Broszka vintage - Retro Club

                                                      Buty - Prima Moda

                                                    Rękawiczki - Aryton

13:09, vintage_girl
Link Komentarze (9) »
niedziela, 20 listopada 2011

                          Kocham takie buty! Klasyczne, eleganckie i megaseksowne szpilki, które  doskonale wyglądają na stopach i na toaletce. Czy są wygodne? Są, ale nie oszukujmy się, to nie są buty na co dzień. To są buty, które wymagają odpowiedniej oprawy i odpowiedniej okazji.

                                                          Szpilki - Prima Moda

*************************


                  Pończochy nylonowe FF Seduction Couture Cervin - Nylony.pl

19:38, vintage_girl , Home
Link Komentarze (2) »
środa, 16 listopada 2011

Na przełomie lat 50. i 60. Stratton był najbardziej rozpoznawalną marką produkującą puderniczki. Eleganckie, ozdobione pięknymi rysunkami opakowania obecne były w tysiącach torebek na całym świecie. Pierwsze puderniczki pojawiły się w 1923 roku, wcześniej firma produkowała igły do szycia. W latach 30. Stratton zdobył połowę rynku kosmetycznego, dziesięć lat później, z powodu wojny, produkcja spadła drastycznie. Na początku lat 50. wraz z poprawą warunków życiowych zmianie uległa także sytuacja firmy. Stylowa puderniczka stała się jednym z obowiązkowych elementów damskiej kosmetyczki. Lata 70. nie były łaskawe dla marki i Stratton powoli zaczął tracić swoją pozycję na rynku kosmetycznym. Firma założona w 1860 roku działa do dziś i wciąż produkuje eleganckie puderniczki.

Puderniczki musiały pasować do stroju
Wzory puderniczek z lat 50. i 60.
Jakie było moje zdziwienie, gdy na Allegro odkryłam piękną puderniczkę w kolorze złota

Lusterko trochę zaśniedziało, za to w środku czekała na mnie niespodzianka w postaci...pachnącego pudru!

Jak widać, nie była nigdy używana
11:54, vintage_girl , Nowe w szafie
Link Komentarze (8) »
niedziela, 13 listopada 2011
Strój przygotowany z myślą o sobotniej imprezie. Koniec końców wybrałam zupełnie coś innego. Ten zestaw zostawiam sobie na następny tydzień.
******************
***************************
Gorset - prezent od Restyle
Kwiat - H&M
Strusie pióro - Allegro
środa, 09 listopada 2011

Gdy po raz pierwszy dotarła do mnie informacja o polskich występach słynnego, paryskiego kabaretu Crazy Horse, moje serce zabiło mocniej! Gdy dowiedziałam się o cenach biletów, dostałam niemalże zawału serca...Trzy występy ( w tym dwa w Łodzi i jeden w stolicy) to część światowego tournee Forever Crazy, widowiska stworzonego na cześć Alaina Bernardina, założyciela kabaretu Crazy Horse. W programie znalazło się 16 scenek, w których udział bierze 10 tancerek z różnych stron świata. Niesamowita uczta dla oczu już 15 listopada w Łodzi. Już teraz zazdroszczę tym wszystkim, którzy zdecydowali się wybrać na pokaz - zdajcie relację z tego pokazu!

                               Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Crazy Horse


Część z Was pewnie pamięta, jak niemal równo rok temu narzekałam na brak burleskowych imprez w Polsce.

Sporo się od tego czasu zmieniło i nie mam tu na myśli tylko listopadowego występu Crazy Horse. Dzięki Betty Q & Crew o burlesce zaczęło być głośniej także i u nas. Wywiady, artykuły i audycje radiowe utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że brakowało w naszym kraju tego rodzaju ”rozrywki”. Coraz częstsze występy dziewczyn świadczą też o rosnącej publiczności, która chce więcej i więcej. Mam nadzieję, że Betty i dziewczyny z jej zespołu rozpoczną mini tournee także po kraju ;) Tymczasem...

19 listopada w warszawskim Klubie Solec wystąpią: Betty Q, Pin Up Candy, Sailor Kitty, Sugar i Juicy Jane.

Zobaczycie znane i premiery numery, w tym:

 *Welcome to burlesque*

*Coffee Tee or Me?*

*Orient show*

*The letter*

*Parostatek*

*Kalinka*

*Candy in feathers*

*My Funny Valentine*

Bilety: 20 zł

sobota, 05 listopada 2011
Jakiś czas temu dotarł do mnie jesienny katalog austriackiej projektantki Leny Hoschek. Można było go zamówić bezpłatnie z jej oficjalnej strony i choć spodziewałam się czegoś większego, to i tak zdjęcia kolekcji są sporym i niezwykłym źródłem inspiracji. Jeśli jeszcze nie widziałyście najnowszej kolekcji, zajrzyjcie koniecznie na stronę.

                                                ***************************

***************
Wciąż eksperymentuję z włosami. Nie jest to do końca jeszcze to, co chciałabym osiągnąć, ale jestem na coraz lepszej drodze.

                                                       ******************

                                                           *************

*********
Bluzka - New Look%
Rękawiczki - Aryton
Futro - H&M
Etola - H&M
Spódnica - Top Secret
Kwiat - diva
Torba - Ted Baker
10:23, vintage_girl , Home
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2