Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


wtorek, 28 lutego 2012

Jeszcze tylko kilkadziesiąt godzin dzieli nas od naprawdę niezwykle zapowiadającego się wydarzenia. Już dawno żadna impreza nie wywoływała we mnie tylu emocji, co zbliżająca się wielkimi krokami Vintage & Fetish Show   ( 1 marca, godz. 20:00 klub W Starym Kinie, Poznań). Powodów jest kilka - to pierwsza tego typu impreza w naszym kraju, po drugie - spotkam na niej kilkanaście niesamowitych dziewczyn, które znam od jakiegoś czasu wirtualnie, po trzecie - w końcu zobaczę występ Pin Up Candy, po czwarte - będą częścią tej imprezy...jeszcze mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Podsumowując - do tej pory impreza śniła mi się dwa razy, było świetnie, mam nadzieję, że w rzeczywistości będzie równie dobrze! Duża będzie w tym zasługa Was, moje drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, wasza obecność w Poznaniu będzie kolejnym ważnym powodem by tam być.

Jeszcze nie zdecydowałam, co ze sobą zabrać. Waham się między czerwienią a różem, choć początkowo byłam zdecydowana na czerń, przynajmniej z butami i dodatkami nie mam problemu.


*************************************************************************************************

***************************************************************************************

**************************************************************************************

********************************Do zobaczenia w Poznaniu!******************

sobota, 25 lutego 2012

 

Podczas ostatniego porządkowania szuflady z kosmetykami z pewnym rozbawieniem naliczyłam w niej 15 pomadek w różnych odcieniach koloru czerwonego. Kilka z nich wyrzuciłam, głównie dlatego, że były już niemal w całości zużyte albo ich odcień/ konsystencja zupełnie mi nie odpowiadały. Jeśli chodzi o pomadki w kolorze czerwonym, uwielbiam wypróbowywać nowe odcienie, choć mam swoje faworytki, na których mogłabym poprzestać.
W przypadku pomadek marki Revlon, skusił mnie fakt, iż kolory, które zamówiłam produkowane są w niezmienionej barwie od lat 50. "Fire & Ice" oraz "Love that red" ( trzeci to "Ravish me red") to piękne odcienie czerwieni, kremowe, bardzo ładnie pokrywające usta ( choć polecam nakładać dwie warstwy dla lepszego efektu), nie wysuszające ich. Przyznam, że jest coś niezwykłego w tym, że posiadam taki sam kolor pomadek, jaki znajdował się w torebkach tysięcy kobiet w latach 50. ubiegłego wieku. Za tak niewielką ceną otrzymujemy naprawdę bardzo dobry produkt.

Jeśli chodzi o moje faworytki, których ostatnio używam najczęściej, jest wśród nich "Lady Bug" marki MUD ( Make -Up designory). Soczysty odcień czerwieni, nie wysuszający ust, niezwykle trwały ( chyba najbardziej trwały produkt, jakiego używałam do tej pory, podobny do MAC "Red Russian"). Na równi z tą pomadką stawiam próbki marki Besame Cosmetics, które ostatnio otrzymałam. Moje ulubione odcienie to zdecydowanie "Besame Red" oraz "Red Hot Red". W przypadku tych pomadek wystarczy jedna warstwa by uzyskać piękny, intensywny odcień czerwieni. Dużą zaletą szminek Besame jest oczywiście ich złote opakowanie, dlatego pewnie niedługą skuszę się na zakup pełnowymiarowej wersji.

*********************************************

Pośród pomadek, których używam najczęściej znajdują się także - "Cherry Silk" Astor ( czerwień zmieszana z wiśnią), Nouba nr 54 ( używam głównie wieczorem, ze względu na metaliczny odcień), Manhattan Intense Red nr 43G oraz 45 F ( lubię te odcienie, ale bez balsamu przed ich aplikacją ani rusz, bardzo wysuszają usta). A jakie są wasze ulubione czerwone pomadki?

18:08, vintage_girl , Uroda
Link Komentarze (18) »
czwartek, 23 lutego 2012

Jak co roku, prezentuję listę ciekawych ubrań i dodatków na nowy sezon. W tym roku wiosenne kolekcje nie zachwyciły mnie niczym szczególnym - z pasteli podoba mi się wyłącznie pistacja i blady róż. Biel nigdy nie była moim ulubionym kolorem, tak samo jak mandarynka czy cytryna. Najbardziej przypadły mi do gustu ptasie nadruki ( które zapewne dołączą do mojej skromnej kolekcji) oraz kwiatowe motywy. W zeszłym roku baskinka nie była jeszcze zbyt obecna, w tym roku będzie zdecydowanie lepiej.

Poniżej wybór tego, co pojawi się w sklepach w Polsce.

1. H&M 79,90 zł
2. Camaieu 89,99 zł
3. KappAhl Vintage Stories 149 zł
4. H&M Trend 149 zł
5. H&M Trend 159 zł
6. H&M Trend 159 zł
7. Top Secret 119,90 zł
8. Aryton
9. H&M Trend
10. New Yorker 119 zł
11. zgubiło się
12. Topshop 199 zł
13. River Island
14. River Island
15. River Island
16. Prima Moda
niedziela, 19 lutego 2012

O sukienkach Lady Carotty pisałam pół roku temu.

Od tamtej pory oferta jej internetowego butiku znacznie się powiększyła, sesje stały się jeszcze bardziej pomysłowe, a do sukienek  i torebek dołączyły także nakrycia głowy.

Model, który dziś pokazuję to prezent od właścicielki, szyta na miarę ( na odległość) sukienka o wdzięcznej nazwie Devil's Rose. Dopasowana, z pięknym dekoltem, posiada podszewkę z koronką oraz uroczą, małą kokardę z tyłu. Była już ze mną na kilku imprezach, ale dopiero wczoraj udało mi się ją sfotografować. Sukienki Lady Carotty pojawią się na poznańskiej imprezie Vintage&Fetish Show.

Rezerwujcie bilety, bo ubywa ich z każdym dniem!

*************************************************
*********************************************
*********************************************
*********************************************************

Sukienka Devil's Rose - prezent od Lady Carotty

Pończochy - Dark Cameo

Szpilki - Prima Moda

Pasek - Troll

Koński ogon - Verlocke Shop

poniedziałek, 13 lutego 2012

Do tej pory nie opanowałam ani szydełkowania, ani dziergania na drutach. Kilka razy podchodziłam do tego, by stworzyć swój własny szal ( podobno to najprostsza robótka, od której się zaczyna), ale zawsze kończyło się tym samym - frustracją i drutami/szydełkiem rzuconymi w kąt. Nigdy nie miałam cierpliwości do tego typu prac, na szczęście moja mama jest także uzdolniona w tym kierunku, więc zawsze mogę liczyć na jej talent i pomysłowość. To dzięki niej mam piękną ażurową torebkę w kształcie wachlarza czy małe bereciki.

Practical Home - knitting to brytyjski poradnik wydany w 1949 roku. Zawiera dokładne opisy i zdjęcia, dzięki którym można wyczarować takie cuda jak te poniżej. Otrzymałam ją w prezencie od właścicielki jednego z moich ulubionych butików vintage - Retro Club.

Klasyczny sweterek z wywiniętym kołnierzykiem

Elegancki kostium składający się z rozkloszowanej spódnicy i żakietu z baskinką - idealny!

Wakacyjna bluzka marynarskim kołnierzykiem

Klasyczny mały, zapinany sweterek z kwadratowym dekoltem

Druga książka to prezent od mojej mamy. The ABC of needlework, poradnik z 1906 roku. Traktuję go jako pamiątkę dawnych czasów i zastanawiam się, kim była osoba, która złożyła na niej swój podpis.

***********************************************

******************************************************

piątek, 10 lutego 2012

Już jest! Pierwszy i jedyny w swoim rodzaju numer pisma online WOMEN Alternative. Powstały dzięki niezłomnej Carrie, która jako pomysłodawczyni całego projektu zebrała wokół siebie grupkę zapaleńców, którym brakowało na polskim rynku tego typu wydawnictwa. Moja skromna osoba znalazła się w zaszczytnym gronie miłośniczek stylu vintage, fanek i fanów nylonowych pończoch i alternatywnych modelek. Specjalnie dla Was prowadzę dział Targowisko P-różności, w którym dzielę się z Wami swoimi odkryciami ze świata mody, makijażu oraz kultury. Na facebookowym wallu czeka na was jeszcze więcej ciekawych materiałów!

środa, 08 lutego 2012

Gdy w zeszłym roku przez serwisy internetowe przetoczyła się sensacyjna wiadomość o szpiegowskiej działalności Chanel, wiele osób jakby zupełnie zapomniało o jej talencie i ogromnym, wciąż aktualnym, wpływie na modę. Przyznam, że informacja ta nie zmieniła w żaden sposób mojego podziwu dla zasług projektantki, z tego samego powodu nie odrzucam filmów Leni Riefenstahl powstałych w okresie III Rzeszy. Talent to jedno, poglądy i życie prywatne to coś zupełnie innego. Ile osób pamięta dziś nazwiska tak znamienitych projektantów, jak Vionnet czy Poiret, którzy tworzyli w tym samym czasie co Gabrielle? Chanel znają wszyscy, nawet ci zupełnie nie zainteresowani modą.

Z wielką ciekawością sięgnęłam po nową biografię projektantki "Coco Chanel. Życie intymne" autorstwa Lisy Chaney. Do tej pory losy Gabrieli znałam głównie przez pryzmat dwóch filmów - Coco Chanel oraz Chanel i Strawiński. Książka Chaney daje wszystkim miłośnikom projektantki niebywałą okazję do przyjrzenia się jej życiu i twórczości poprzez odnalezione po latach listy i pamiętniki jej kochanków i przyjaciół. W biografii Chanel zachwycają także bogate opisy znanych osobistości, które pojawiały się w życiu projektantki ( Diagilew, Strawiński, Cocteu, wielki książe Dymitr Pawłowicz), opisy zmieniających się dynamicznie czasów oraz konwenansów. Chanel była uosobieniem tych wszystkich zmian - niezależną finansowo ( najpierw dzięki swoim kochankom, później dzięki swojej pracy), prowadzącą świetnie prosperujący interes, otoczoną najznamienitszymi postaciami ówczesnego Paryża, wyzwoloną seksualnie, kobietą.

Jestem dopiero w połowie biografii Chanel, ale już teraz polecam wam sięgnąć po tę książkę.

"Coco Chanel. Życie intymne" Lisa Chaney Wydawnictwo Znak - cena 35,91 zł

******************************************************************************************

niedziela, 05 lutego 2012
Wraz z powiększającą się kolekcją różnych nakryć głowy, postanowiłam rozejrzeć się za czymś, co pozwoliłoby mi ją bardziej wyeksponować i cieszyć oczy ulubionymi modelami. Wciąż jestem fanką eleganckich pudeł na kapelusze, które są nie tylko praktycznym schowkiem, chroniącym nakrycia głowy przed kurzem i moją ciekawską kotką, ale także elegancką ozdobą. W trakcie moich poszukiwań natknęłam się na zdjęcie garderoby Dity von Teese i moją uwagę przykuły stylowe głowy manekinów w stylu retro. Zapewne większość z nich to egzemplarze vintage, na które nie mogłabym sobie pozwolić. Postanowiłam zatem wykonać własnoręcznie taką stylową głowę, a inspiracji dostarczyła mi strona utalentowanej artystki Magdy Rust ( manekiny na zdjęciach są właśnie jej autorstwa). Na razie kupiłam zwykłą głowę na allegro, postaram się wykonać na niej jak najpiękniejszy makijaż w stylu lat 20. Jak tylko skończę, na pewno powiadomię was o wynikach :)
Oprócz  manekinów w stylu retro w garderobie Dity zachwycił mnie jeszcze jeden dodatek. Wazony o kształcie kobiecych główek, które służyć mogą także jako ozdobne naczynie na pędzle czy szminki.
Wazony w kształcie główek były niezwykle popularne w latach 1940 - 1970, głównie na terenie Stanów Zjednoczonych, a także w krajach Europy Zachodniej. Sprowadzano je przede wszystkim z Japonii. Często wykonywano podobizny znanych kobiet tamtych czasów ( są główki Jackie Kennedy czy Marilyn Monroe), ale zazwyczaj były to po prostu eleganckie, anonimowe twarze. Główki służyły jako wazony na kwiaty i muszę przyznać, że w tej roli wyglądają naprawdę przepięknie.
Od kilkunastu lat obserwowana jest wielką popularność wazonów - główek, a egzemplarze kolekcjonerskie sprzedawane są często grubo powyżej 1000 dolarów. Główki doczekały się specjalnych muzeów, a nawet zjazdów swoich miłośników. Na serwisach typu Etsy znaleźć można modele zdecydowanie tańsze, ale i tak ich cena przekracza zazwyczaj równowartość 40 - 50 dolarów. Im wazon bardziej dopracowany, ozdobiony pełnym makijażem i biżuterią, tym jego cena jest wyższa. Niestety nie spotkałam się z tego typu wazonami w naszym kraju.
18:40, vintage_girl , Inspiracje
Link Komentarze (17) »
 
1 , 2