Zakładki:
Blogi PIN UP
Czytelnia
Forum Pończoszane
Kontakt vintage_girl@gazeta.pl
Magazyny online
Moje aukcje na allegro
O mnie
Polecam
Polskie blogi modowe
Sklepy vintage
Street fashion
Współpraca
Zagraniczne blogi modowe retro i nie tylko

Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


niedziela, 29 stycznia 2012

Dzisiejszy post dedykuję jednej z Czytelniczek, która w mailu poruszyła kwestię sukienek pozbawionych podszewek oraz mankamentów figury, które chciałaby zatuszować.

Przyznam, że jestem wielką miłośniczką modelujących halek i corselettes, z powodów czysto praktycznych oraz bardziej, nazwijmy to,  wizualnych. Nie każda z nas może pochwalić się doskonałą figurą, dlatego ta część garderoby może wiele zdziałać.

Pierwsze halki noszone już zamiast gorsetów pojawiły się w latach 20., dekadę później gorset powrócił w zmienionej postaci, stał się bardziej elastyczny. Zaczęto wówczas wprowadzać także spiralne fiszbiny, a haftki zastąpiono zamkami błyskawicznymi. Koniec lat 40. wraz z pojawieniem się Nowego Stylu zapoczątkowanego przez Christiana Diora, to obecność pasów gorsetowych obejmujących jedynie talię oraz corselletes - czyli modelujących halek zapinanych z boku na zamek, posiadających podwiązki do pończoch. Lata 50. to wielka popularność staników bez ramiączek oraz warstwowych halek tzw. petticoats.

Obecnie w kolekcjach dostępnych w polskich sklepach nie znajdziemy corsellets, natomiast bez problemu kupimy modelujące halki. Triumph wprowadził w zeszłym roku linię Shape Sensation, w której pojawiły się wyszczuplające talię, modelujące brzuch i podnoszące pośladki sukienki, koszulki oraz majtki z wysokim stanem. Mierzyłam czarną sukienkę modelującą i byłam zachwycona tym, co robi ona z figurą. Bielizna nie posiada szwów, a koronka, którą została ozdobiona nie odznacza się nawet pod bardzo cienkim materiałem.

Także Intimissimi posiada w swojej ofercie modelujące halki, bardzo zmysłowe.

halki modelujące retro
1, 2 i 3  Intimissimi
5 Intimissimi
6 i 7 Triumph 250 zł i 139 zł

Corselettes dostaniemy jedynie w zagranicznych sklepach ( jeśli się mylę i jakaś z marek dostępnych na naszym rynku także posiada je w swojej ofercie, napiszcie o tym!). Niemal każda z firm specjalizujących się w bieliźnie w stylu retro ma w swoim asortymencie corselettes. Zajrzyjcie na strony Pandora's Choice, What Katie Did, Love Burlesque, Kiss Me Deadly ( to tylko kilka z bardzo wielu adresów).

corselletes halki modelujące retro

                                                                      What Katie Did

środa, 25 stycznia 2012
vintage&fetish show
Jeśli jeszcze jakimś cudem nie zakreśliłyście na czerwono w swoich kalendarzach daty
1 marca 2012 - najwyższa pora to uczynić! Dzięki inicjatywie dwóch kobiet - Carrie i Wanilianny Poznań na jeden wieczór zamieni się w polskie centrum burleski.
W programie występ niezrównanej Pin Up Candy, prelekcja na temat historii fetyszu w sztuce, burleska w wykonaniu Diva Dance Studio, a w międzyczasie pokazy sukienek Lady Carotty, gorsetów Snow Black Corets oraz Latex Design. Po "oficjalnej" części imprezy - afterparty!
Na wszystkich uczestników i uczestniczki imprezy czekać będzie loteria z bardzo atrakcyjnymi nagrodami, ufundowana przez sponsorów.
Zajrzyjcie koniecznie na stronę imprezy i dołączcie do nas na Facebooku, by być informowanym na bieżąco o wszystkich zmianach.
Spotkajmy się w Poznaniu!
sobota, 21 stycznia 2012

Nie pamiętam, ile mogłam mieć lat, gdy po raz pierwszy obejrzałam "Mężczyźni wolą blondynki". Pamiętam za to dokładnie, że po słynnej scenie, w której Marilyn śpiewa "Diamonds Are the Girl's Best Friend" zapragnęłam nie tyle brylantów, co długich, różowych rękawiczek. Dzięki uprzejmości Ko-Mody ( raju dla wszystkich miłośniczek wszelkiego rodzaju rękawiczek), moje marzenie sprzed kilkunastu lat się spełniło. Długie, satynowe rękawiczki to niezwykle zmysłowy dodatek, jeden z moich ulubionych.

***********************************************************************************

****************************************************************************************************

  Chciałam Wam też zaprezentować makijaż wykonany przez Magdę Guminiak, artystkę makijażu Make-up Designory. Zachwyciłam się produktami MUD od pierwszej chwili, szczerze polecam Wam ich kosmetyki ( w Łodzi dostaniecie je w oficjalnym i pierwszym w Polsce MUD Shopie przy ul. Wróblewskiego 16/18). Są bardzo trwałe ( w końcu stworzone z myślą o profesjonalistach), a Magda wyczarowuje z ich udziałem cudowne makijaże. Niestety, w tym świetle ( przeklęta zima) możecie nie widzieć tego efektu, czego bardzo żałuję.

A poniżej rękawiczki od Ko-Mody we wcześniejszej stylizacji, która już się tu raz pojawiła.

18:32, vintage_girl , Prezenty
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 16 stycznia 2012

Pamiętacie swoją pierwszą koszulkę z nazwą zespołu? Taką kupioną świadomie, która miała zakomunikować całemu światu ( no dobra, znajomym z podwórka i szkoły) "Tego słucham, jak też to znasz, to już cię lubię". Moim pierwszym nabytkiem był t-shirt z okładką płyty Dezertera z utworami Deutera. W tamtych czasach nie istniał jeszcze podział na koszulki damskie i męskie ( producenci wychodzi chyba z założenia, że t-shirty z zespołami noszą tylko faceci i do tego tacy powyżej 175 cm), dlatego też rękawy mojej koszulki sięgały mi do łokci, a sam t-shirt przypominał bardziej tunikę. O skróceniu nie było mowy, bo ucięłabym połowę okładki. Tak więc nosiłam z dumą przydługą koszulkę, która zwracała uwagę tych, którzy zespół znali. Później zaczęły pojawiać się już wersję damskie, dlatego moja kolekcja t-shirtów znacznie się powiększyła. Obecnie nie posiadam już żadnej z nich ( a szkoda), dlatego z dumą prezentuję prezent otrzymany od koleżanki, jednocześnie zachęcam do zapoznania się z twórczością łódzkiego ( obecnie chyba bardziej łódzko - wrocławskiego) zespołu Wieże Fabryk. Chłopaki fajnie grają, dlatego jak w waszym mieście pojawi się informacja o ich koncercie, nie zastanawiajcie się długo. Jest moc i energia!

*****************************************************************************

***********************************************************************************

**********************************************************************************

*****************************************************************************

*********************************************************************************

                                                             T-shirt - prezent

                                                            Ramoneska i spódnica - H&M

                                                            Spinki łapki - restyle.pl

                                                            Kucyk - Verlocke

                                                           Badge The Cure - vintage :) po bracie

 

czwartek, 12 stycznia 2012

Dita von Teese nie próżnuje! Po współpracy z markami  Secrets in Lace oraz Wonderbra artystka dopisać może sobie kolejną pozycję na liście. Von Follies to kolekcja bielizny zaprojektowana specjalnie dla australijskiego Targetu. Zainspirowana modelami z lat 50. linia obejmować będzie staniki ( w tym niezwykle seksowny overwired bra), figi z wysokim stanem, pasy do pończoch oraz corselette ( czy istnieje polska nazwa opisująca tę część bielizny?). Kolekcja dostępna będzie wyłącznie w Australii, jej pierwsze elementy pojawią się w sklepach na początku lutego, pozostałe będą sukcesywnie dodawane w marcu oraz kwietniu. Ceny będą bardzo przystępne - od 17 dolarów za staniki do 79 dolarów za corselettes.

*****************************************
Australia ma w tym roku niebywałe szczęście. Oprócz kolekcji bielizny pojawi się tam także specjalna linia ubrań zaprojektowana dla domu towarowego David Jones. Muse Collection składa się z pięciu elementów: czterech sukienek ( moja faworytka to zdecydowanie Showcase Dress) oraz płaszcza. Ceny niestety nie będą już tak "przyjazne", jak w przypadku bielizny ( od 600 do 900 dolarów australijskich). Pozostaje wzdychanie lub wizyta u krawca :)
********************************
Perfumy sygnowane nazwiskiem Dity pojawiły się w sprzedaży już w ubiegłym roku. Niestety, wyłącznie w Niemczech, Austrii oraz Szwajcarii. Nie wiem czy polski oddział Douglasa zamierza wprowadzić je do Polski, nie udało mi się na ten temat uzyskać odpowiedzi od polskiego przedstawiciela marki ( w Niemczech zapach dostępny jest także między innymi w Rossmanie). Pozostaje ebay i znajomi :) Nawet jeśli zapach nie przypadnie mi do gustu ( choć z opisu oraz recenzji na stronach wnioskuję, że tak nie będzie), to tak piękny flakon będzie doskonałą ozdobą toaletki.

Poprzedni opis wcześniejszych "owoców" współpracy z Ditą znajdziecie tutaj.

11:19, vintage_girl , Inspiracje
Link Komentarze (17) »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

 Dziś chcę przedstawić wam szybki i łatwy sposób uzyskania pełnej objętości grzywki w stylu lat 40. Na początku jednak krótkie wprowadzenie dotyczące tego typu fryzury i opis dość dziwnych akcesoriów stosowanych jeszcze do lat 50. ubiegłego wieku.

Pierwszy z nich to tzw. zbiornik na włosy, czyli porcelanowy lub szklany słoiczek z zakrętką i niewielkim otworem na górze. Służył on wiktoriańskim damom, a później XX - wiecznym kobietom do gromadzenia swoich włosów  ( pozyskiwanych na bieżąco ze szczotek i grzebieni). Zbiorniczki tego typu były standardowym wyposażeniem toaletek ówczesnych kobiet, stąd duża różnorodność wzorów i kształtów. Włosy gromadzono w celu tworzenia tzw. hair rats ( polskie tłumaczenie brzmi naprawdę zabawnie), które służyły do wypełniania fryzury i kreowania bardziej wymyślnych upięć ( Gibson Girl hairstyle czy victory rolls). Jak tworzono hair rats? Włosy zwijano w podłużny bądź kulisty kształt i wkładano je w specjalną siateczkę. Dzięki temu fryzura zyskiwała na objętości.

Ten sposób jest dla mnie jednak zbyt...dziwny, poza tym nie posiadam w tym momencie takiej ilości martwych włosów ( pozbywam się ich ze szczotek na bieżąco). Poradziłam sobie z tym inaczej. Czarną siatkę do włosów ( do kupienia w sklepach z akcesoriami fryzjerskimi, cena 2 zł) wypełniłam wełną czesankową ( używa się jej do filcowania, znajdziecie ją w sklepach stacjonarnych bądź internetowych np. w Krainie Filcu). Zrolowałam ją w podłużny kształt. W ten sposób możecie uzyskać różnej wielkości hair rats, które będą waszą podkładką do robienia grzywek w stylu lat. 40 czy victory rolls.

Aby przedstawić Wam sposób korzystania z hair rats posłużę się instrukcją zamieszczoną w albumie Style me Vintage autorstwa Belindy Hay. Na początku wydzielcie pasmo włosów z przodu, z którego będziecie rolować grzywkę. Szerokość tego pasma zależy od Was, jednak im włosów więcej, tym grzywka wygląda efektowniej i łatwiej ją modelować. Zanim przystąpicie do dalszych czynności, spryskajcie włosy lakierem i wygładźcie je fluidem ( polecam Hair Manya, ma cudny jagodowy zapach, bardzo ładnie wygładza włosy i nadaje im objętość)

Bierzecie teraz wasze hair rat i nawijacie włosy pod spód, jak na wałek. Mocno nawinięte włosy przypinacie wsuwkami, tak by dobrze się trzymały. W tym momencie możecie grzywkę wymodelować, bardziej lub mniej wywinąć jej brzegi, zrobić szerszą lub węższą wersję. Gotową grzywkę spryskajcie lakierem. Et voila! 

*********************************************************************************

Pierwsza wersja grzywki z odstającymi włosami :) Późniejsze wersje były zdecydowanie lepsze.

Grzywka wygląda dobrze z prostymi i kręconymi włosami. Z puszczonymi luźno na ramiona oraz spiętymi w kucyk. Możecie też dodać apaszkę, wpiąć z boku kwiat lub ozdobną spinkę.

Na koniec polecam Wam świetny tutorial autorstwa Vivid MakeUp:


11:44, vintage_girl , Uroda
Link Komentarze (13) »
środa, 04 stycznia 2012

Z małym opóźnieniem prezentuje moją sylwestrową ”kreację”. Tłem tegorocznej imprezy miała być w założeniu głównie muzyka industrialno - militarna, stąd zachęta od gospodarza do włożenia wojskowych mundurów. Takich haseł nie trzeba mi dwa razy powtarzać, po pierwsze dlatego, że bardzo lubię wszelkie przebierane imprezy, a po drugie wojskowe uniformy uważam za niezwykle seksowne. Nie mam tu na myśli konkretnej formacji militarnej, choć przyznam, że prym w tej kategorii wiodą mundury niemieckie z czasów II wojny światowej ( Hugo Boss wiedział jak podkreślać atuty sylwetki) oraz stroje galowe amerykańskiej marynarki wojennej. Na miejscu okazało się ( jak to często bywa), że osoby w wojskowych strojach stanowią mniejszość :)

******************************
Pora na ponowne malowanie!
************************
*************************
***************************************
*********************************
********************************
**********************************
***************************
Elementy umundurowania:
Marynarka - New Yorker%
Spódnica - H&M%
Koszula - H&M
Krawat z patefonem - zrobiony przeze mnie
Furażerka i zapalniczka - pistolet - prezent od Mamy
Szpilki - Prima Moda
Nylonowe pończochy FF vintage - prezent od Czytelniczki
niedziela, 01 stycznia 2012

"Manifest" autorstwa PinUp Candy, pomysłodawczyni akcji

"W czasach gdy coraz bardziej zacierają się różnice pomiędzy modą kobiecą a modą męską, gdy idea kobiecości coraz bardziej ginie, ustępując przed wszechobecną bylejakością, należy powiedzieć: Dość! Kobiecość i jej atuty muszą powrócić na piedestał. Pokażmy, że prawdziwe kobiety rządzą światem, a ich seksualność jest świadomą częścią identyfikacji społecznej. Jednym ze środków zaznaczania własnej tożsamości jest ubiór, a jego częścią najbliższą ciału – bielizna. W roku 2012 niech każda kobieta wyrazi swoją siłę zakładając pończochy nylonowe.

Zrezygnujmy z niewygodnych rajstop, których za niski „krok” był zmorą każdej małej dziewczynki. Załóżmy pasy do pończoch – symbol kobiecej elegancji, oraz pończochy nylonowe – wygodne i podkreślające nasze atuty! Powróćmy do podkreślania talii i noszenia sukienek. Naszą siłą niech będzie świadomość własnego ciała, a nasze ciało warte jest najpiękniejszej oprawy. Pończochy nylonowe są na pewno częścią takiego stylu. Bądźmy eleganckie!

Zapraszamy do współpracy kobiety, firmy, media. Każda osoba zainteresowana noszeniem pończoch nylonowych otrzyma profesjonalną pomoc w doborze pończoch oraz zostanie skierowana do najlepszych polskich sklepów. Służymy również pomocą Panom szukającym prezentu dla swojej partnerki. Pod koniec roku powstanie lista uczestników akcji. W trakcie roku, co kwartał zostanie zorganizowana akcja „Pokaż swoje nylony”, w ramach której chętne osoby będą mogły opublikować swoje zdjęcie w pończochach. Podczas imprez tematycznych będzie można zakupić bieliznę oraz zrobić sobie profesjonalne zdjęcie."

Fanpage akcji na Facebooku!

Założenia akcji:

1. Promocja kultury noszenia pończoch nylonowych

2. Promocja elegancji w stylu retro

3. Podnoszenie świadomości kobiet

4. Promocja kobiecości

Odbiorcy:

1. Kobiety

2. Media: blogi, portale społecznościowe, pisma kobiece, radio, telewizja

Etapy akcji:

1. Konsultacja w sprawie doboru rozmiaru oraz typu pończoch.

2. Co kwartał zamieszczanie zdjęć w pończochach – dla wszystkich chętnych.

3. Uczestnictwo w imprezach tematycznych.

4. Spotkania tematyczne, panele dyskusyjne.

5. Pod koniec 2012 roku – tematyczna impreza podsumowująca rok promocji pończoch

Konsultantki:

Wanilianna: aneszka76@poczta.fm

Lady in Black: retroladyinblack@o2.pl

Carrie: carrieonphotos@gmail.com

Nina Holy: rockabillyrebel_8@o2.pl

Pin Up Candy: pinupcandy@wp.pl nylonowych

Kontakt:

2012rokponczochnylonowych@wp.pl

+48 504 271 291

Uczestnicy akcji

1. http://wanilianna.blogspot.com/

2. http://vintagegirl.blox.pl/html

3. http://carrieonphotos.blogspot.com/

4. http://retroladyinblack.blogspot.com/

5. http://zachciankipannyanki.blogspot.com/

6. http://blackisthenewblackblog.blogspot.com/

7. http://betty-q.blogspot.com/

8. http://retrostyl.blogspot.com/

9. http://pani-kokardka.blogspot.com/

10. http://brahdelt.blogspot.com/

11. http://retrografia.carbonmade.com/

12. https://www.facebook.com/Ladysabath

13. https://www.facebook.com/profile.php?id=100000289322247

14. http://nylony.fora.pl/

15. http://www.pinupcandy.blogspot.com/

                                      Partnerzy akcji: