Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


Blog > Komentarze do wpisu

Międzynarodowy Dzień Pończoch Nylonowych - konkurs

Dziś pończochy nylonowe świętują swoje 72. urodziny! W związku z tym specjalnym dniem mam dla Was konkurs zorganizowany wraz z Malinowymi Obcasami.

WASZE ZADANIE TO

Napiszcie w komentarzu pod tym postem za co kochacie pończochy nylonowe.

Najciekawsza odpowiedź  ( wybrana przeze mnie i Paulę, właścicielkę Malinowych Obcasów) zostanie nagrodzona parą eleganckich nylonów renomowanej francuskiej marki Gerbe

( laureatka będzie mogła wybrać dowolną parę z dostępnych w asortymencie sklepu nylonów).

Na wasze komentarze czekam przez tydzień - zakończenie konkursu przypadnie zatem na 20 maja godz. 23:59. W czwartek wieczorem ogłoszę wyniki.

Wszystkie osoby proszę także o zostawienie swojego maila w komentarzu.

Do wyboru pończochy:

Essentiel 15 Stay - Ups ( Noir, Beige Sore)

Ethnic Colours 15 Stay - Ups ( Dune, Beige Dore, Peau Bronze)

Sevilla Stay - Ups ( Noir)

Sun Satin 8 Stay - Ups ( Peau Bronze)

Sun Satin 15 Stay - Ups ( Sinfonie)

Sunlight 15 Stay- Ups (Anthracite)

Liaison Stay - Ups ( Noir)

Futura 40 Stay - Ups ( Noir)

Fatal 15 Stay - Ups ( Noir)

Carnation 10 Stockings ( Noir)

Altesse Mousse 20 Stockings ( Noir, Ramier)

Rozmiar pończoch marki GERBE

wtorek, 15 maja 2012, vintage_girl

Polecane wpisy

  • Rozwiązanie konkursu blue pocket

    Dziękuję wszystkim, którzy nadesłali piękne kolaże na konkurs zorganizowany wraz z blue pocket. Bardzo żałuję, że wiele z was nie mogło wziąć w nim udziału ni

  • Jesienny konkurs z Hexeline i blue pocket

    Tak jak wspominałam w poprzednim wpisie, mam dla Was konkurs zorganizowany w ramach promocji aplikacji mobilnej blue pocket . Nagrody ufundowały firmy partners

  • Blue Pocket - aplikacja mobilna* Wpis reklamowy

    Nie jestem zbieraczką kart stałego klienta, ale mam kilka takich, z których bardzo często korzystam. Niestety, nie zawsze mam je przy sobie i choć wiem, że po p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Evelyfication, 87.246.245.*
2012/05/15 13:16:39
Za to, ze są z nami od wielu lat i pozwalają nam się cieszyć kobiecością mimo czasów równouprawnienia :)
-
Gość: Evelyfication, 87.246.245.*
2012/05/15 13:17:41
zapomniałam o mailu ;) e.chryscionko@wp.pl
-
Gość: parpa, *.toya.net.pl
2012/05/15 13:37:02
Kochamy za to, że noszone każdego dnia, pozwalają nam czuć się sexy i wyjątkowo codziennie - a nie tylko od święta :)
Kobieta w pończochach to kobieta pełna seksapapilu i pewna siebie!

renia667@interia.pl
-
Gość: Espena, 195.116.232.*
2012/05/15 13:41:29
Kocham je za styl, ponadczasowość i elegancję.

wacpanna.karolcia@gmail.com
-
Gość: anna, *.play-internet.pl
2012/05/15 14:20:19
kobieta w nich czuję się maga sexy, kobieco, ba to kwintesencja kobiecości, ponadczasowo i mimo noszenia ich nawet codziennie - niecodziennie.

annaonopiuk@wp.pl
-
Gość: Vikirikitiki, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/15 14:21:05
sam wynalazca popełnił samobójstwo, bo wiedział, że nie wymyśli już NIC lepszego! to najbardziej zmysłowa część garderoby, no i jak już oczarujemy wybranka... nie trzeba ich zdejmować ;P

viki_machalska@wp.pl
-
Gość: Pablo, *.ip.netia.com.pl
2012/05/15 14:22:38
Kocham pończochy za to, że kończą się tam, gdzie zaczyna się tajemnica :)
paulcer@poczta.onet.pl
-
Gość: iandra, 217.153.109.*
2012/05/15 14:28:52
Pończochy nylonowe kocham za to, że w każdej sytuacji pozwalają czuć się ekstremalnie kobieco i sexy! Nikt nie musi wiedzieć, że je mam, ale sama świadomość posiadania tak pięknej bielizny dodaje skrzydeł! Taka odrobina luksusu i każda kobieta może poczuć się jak prawdziwa pin-up girl :)

iandra@wp.pl
-
Gość: autumn storm, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/15 15:03:19
Pończochy kocham za to iż mogę się w nich poczuć wyjątkowo glamour nawet biegnąc do zwykłego spożywczaka ;)

p.komenda@tlen.pl
-
Gość: kuleczka, *.net.stream.pl
2012/05/15 16:06:07
za błysk w oku ukochanego mężczyzny
alakula@wp.pl
-
Gość: Ermeleth, *.net.pl
2012/05/15 17:24:37
Kocham nylonowe pończochy,bo facet na widok nóg w takim opakowaniu wybaczy wszystko,a bezwstydne lustra zaglądają pod spódnice!
-
2012/05/15 21:04:39
Za pokonywanie kompleksów ;) Za epokowe odkrycie, że zmysłowość, kobiecość to stan umysłu.

Po namyśle jeszcze za to, że Kobiecie w Nylonach od 15 do 20 wychodzi tydzień ;)

tumtum@gazeta.pl
-
Gość: Monika, *.toya.net.pl
2012/05/15 23:22:08
Pończochy kocham za to, że tak szybko się je zdejmuje wtedy, gdy jest to najbardziej potrzebne ;)

wolska4@wp.pl
-
Gość: jagodziana, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/16 00:48:37
Pończochy nylonowe kocham za to, że dzięki nim zaliczyłam egzamin :). Tylko ja z całej grupy zrozumiałam podpowiedź, że szukanym tworzywem jest materiał na pończochy :).

jagodzinka@gmail.com
-
Gość: Miarka, 95.108.94.*
2012/05/16 02:44:14
Za to, że faktycznie są symbolem kobiecości: wydają się delikatne i lekkie, wręcz eteryczne, ale to tylko pozory. W rzeczywistości są mocne i wytrzymałe.
Za potęgowanie we mnie tej delikatności i kobiecości, a jednocześnie siły i pewności siebie! :)

jednooczka@gmail.com
-
Gość: graha, *.dip.t-dialin.net
2012/05/16 09:44:26
Pończochy nylonowe lubię za szczegóły odróżniające je od innych pończoch. Tylko widząc te niesamowite szwy i oryginalne kółko z tyłu można przenieść się w czasie. Czyli to jednak możliwe!
grahau@wp.pl
-
Gość: sabina2200, *.croy.cable.virginmedia.com
2012/05/16 11:28:02
Za to ze w dzisjeszym swiecie juz tak malo zostaloz dawnych czasow...ponczochy sa jedna z tych rzeczy.niesmsiertelna klasyka.

sbnchilnska@gmail.com
-
Gość: laurelindorinan, *.man.bydgoszcz.pl
2012/05/16 13:21:52
Jest tyle rzeczy i drobiazgów, za które można kochać pończochy nylonowe, aż ciężko zdecydować się na jedną. Nie ma bardziej erotycznej rzeczy niż delikatny szew z tyłu kobiecej nogi. Najbardziej kocham je za ten specyficzny błysk w oku starszego, eleganckiego pana w kapeluszu, który wywołują. W takim jednym spojrzeniu mieści się tyle różnych odczuć: tęsknota za czasami, gdy kobieta nosiła sukienki i wyglądała jak kobieta, pewna nostalgia, wspomnienia z pięknego przełomu lat '40 i '50, jednocześnie ciekawość, zdumienie, że ktokolwiek nadal nosi nylonowe pończochy oraz pewien rodzaj radości, że w świecie legginsów i spodni jednak można zobaczyć charakterystyczne marszczenia na kostce i pod kolanem, wzmocnienie pięty, a nawet może kawałek manszety. To jest taki wyraz oczu, który ciężko opisać, ale mam wrażenie, że patrzący starszy pan na moment zatapia się w przeszłość.

laurelindorinan@poczta.fm
-
Gość: kawa-z-cynamonem, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/16 13:47:16
Za co kocham pończochy? Za ich szelest, sztywność i gładkość, za to, że gdy już są, dodają odwagi, seksapilu, poczucia piękna, wartości. Są tak samo wyjątkowe jak każda z nas! Razem z czerwoną pomadką, lokami, halkami, kokardkami, wstążkami, gorsetami, tworzą niepowtarzalny klimat minionych epok...
-
Gość: Agnus8, *.ssp.dialog.net.pl
2012/05/16 14:30:27
Pończochy nylonowe towarzyszą mi od niedawna. Niestety nie ubieram ich zbyt często, ale za każdym razem gdy mam je na sobie czuję się wyjątkowo. Kocham je za ich szelest, jak delikatnie oplatają moje nogi, dodają mi pewności siebie czy to jak tworzą małe i urocze fałdki przy kostkach. W nich czuję się kobieco i niczym piękność z dawnych lat. Tylko nylony potrafią sprawić, że kobieta rozkwita i zwraca na siebie spojrzenia ;) A gdy już ujrzę ten charakterystyczny szew i ozdobną manszetę to po prostu rozpływam się! Dzisiejsze rajstopy nie dorastają im do pięt! ;)

agnus8@gmail.com
-
Gość: missbodybass, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/17 12:34:40
Pończochy nylonowe kocham za to, że są prostym w obsłudze wehikułem czasu, przenoszącym do zmysłowego świata kobiecości ubiegłego wieku, a jednocześnie pomostem do współczesności. Pończochy nylonowe są wynalazkiem ponadczasowym.


hippiebassplayer@hotmail.com
-
Gość: kala.sz@op.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/17 17:25:03
W pończochach czuję się naprawdę kobieco, za każdym kiedy wkładam nylony czuję, że wchodzę w pewnym sensie w sferę sacrum, są czymś wyjątkowym, dodają siły i pewności siebie. A z drugiej strony potrafią zniewolić- kobietę, która może się od nich uzależnić, jak i mężczyznę, którego pończochy pociągają i które z chęcią delikatnie by badał, albo tylko obserwował bojąc się o zachwianie tak delikatnej struktury/ sacrum. Nosząc, ale też widząc u kogoś pończochy nylonowe, bardzo szybko uciekam myślami w świat fantazji. Nylony są czymś, czego trudno sobie odmówić jak już raz się je założyło.
-
Gość: thefall90@gmail.com, *.dynamic.chello.pl
2012/05/17 20:13:27
Uwielbiam kobiety w pończochach - gdy je ubierają pobudzają zmysły ;) zachowując przy tym kobiecą subtelność i stylową elegancję.
-
Gość: wielkiwu, *.adsl.inetia.pl
2012/05/17 23:10:30
ja je lubię za to, że są rozciągliwe, ja ich nie kocham, to moi faceci je kochają.
-
Gość: Joanna, *.kolporter.com.pl
2012/05/18 15:41:35
Pończochy nylonowe do powiew dawnej elegancji i 100% kobiecości , które można trzymać w szufladzie i zafundować sobie w dowolnej chwili aby poczuć się bardziej kobiecą w ponury dzień pełen przyziemnych zadań. Delikatny dotyk ślizgających się skórze pończoch sprawia, że kobieta czuje się jak Ava Gardner, Veronica Lake, Betty Davis czy Rita Hayworth, a cały sekret skrywa się pod spódnicą. Światu pokazujemy tylko uśmiech jak ze srebrnego ekranu, no chyba że wiatr albo lustra uchylą rabek naszej tajemnicy...
joanna.czubasiewicz@gmail.com
-
Gość: Ania, *.mnc.pl
2012/05/18 17:53:10
"Za co kocham pończochy nylonowe" agrochal89@gmail.com

Nylonowe pończochy są mą drugą skórą,
Pozornie niewyczuwalne i beztroskie
Upiększają me nóżki swą fakturą
Chłopcy krzyczą za mną Boskie! Boskie!

Żyć się nie da bez tej manii
Nie sposób bez nich się nasycić
Spragnionymi spojrzeniami
I w męskie serce siebie przemycić

Nogi czas pończochami otulać
Kiedy serca nasze są stęsknione
U mych stóp będą się pokładać
Dusze nylonu czarem upojone

Nie można oprzeć się pięknu
Szlachetniejszej z mych dwóch skór
Bez siły czystego nylonu
Nie osiągniesz miłosnych gór!
-
Gość: Luk, *.icpnet.pl
2012/05/18 21:10:09
Osobiście kocham pończochy za kształtowanie kobiecej osobowości i za podróż w czasie, którą oferują. To właśnie dzięki nim wraca urok, styl, szyk i prawdziwe kobiece piękno, dawno już zatracone przez mainstream i maskulinizację obecnego świata. Pończochy dodają kobiecie mnóstwo pewności siebie, elegancji, dumy i zdecydowania, nie wspominając o walorach wizualnych i dotykowych. Nie ma dla mężczyzny nic bardziej pociągającego od kobiety pięknej i silnej, która z wdziękiem i gracją stawia czoła trudnościom dnia codziennego. Doskonały jest również sam rytuał ich zakładania- pas, ściągnięcie palców, naprężenie stopy, pieczołowite nakładanie ich centymetr po centymetrze, sprawdzenie szwu... mogę to oglądać dzień w dzień i to właśnie robię obserwując swoją kobietę. Jak każdego rana zakłada delikatną nylonową osłonę na wszechobecny kicz, brak gustu, smaku, kobiecości czy wyrafinowania. Osłonę, która bezbłędnie spełnia swoją funkcje zapewniając jej wyjątkowość, wdzięk, kobiecość i moje bezkresne pożądanie.

luk.pawlowski5@gmail.com
-
Gość: Modesssty, *.ip.abpl.pl
2012/05/19 20:36:53
Za to, że uwiodły dla mnie mojego mężczyznę! Ciemniejsza góra, fragment zapinki pasa i już było wiadomo, że 'rejstopowa' nie jestem ;)
magda_sokola@interia.pl
-
Gość: Kinga, *.adsl.inetia.pl
2012/05/20 14:19:18
za to, że wygląda się w nich dużo lepiej bez ubrania ;P
sowieci1@wp.pl
-
Gość: Paulina N., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/20 15:03:19
Ostatnio (zanim zobaczyłam Twój post z konkursem) rozmawiałam z dawno niewidzianym znajomym na temat tego, w czym kobieta wygląda dobrze. I znajomy ów, choć nie miał pojęcia, co to jest mała czarna (co było wręcz urocze), wykazał szczególne zamiłowanie do pończoch. I za to chyba uwielbiam nylony - przemawiają zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. Do tego stopnia, że znajomy - choć zajęty - chciał mnie w pończochach zobaczyć :)

nesthedia@op.pl
-
Gość: Gosiaczek, *.dynamic.chello.pl
2012/05/20 15:24:22
A jak tu nie kochać czegoś, co samym faktem istnienia i leżenia w szufladzie poprawia nastrój? Oczywiście to niejedyny powód, dla którego kocham nylony. Czarne FF to czysty luksus i elegancja idealne na wielkie wyjścia. Na co dzień cieliste, które ślicznie mienią się w słońcu, lub w jakimś zwariowanym kolorze, np. blue electric - te uwielbiam, bo nogi mają w nich taką niby elektryczną poświatę, i kapitalnie podkreślają to zagłębienie w kobiecej łydce. Niewątpliwie też przyciągają spojrzenia, czasami do tego stopnia, że zapatrzony rowerzysta o mało nie spadnie z roweru, oglądając się...

supergosiaczek6@o2.pl
-
Gość: MM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/20 15:50:07
Kocham pończochy nylonowe, bo gdy ręką Mojego Ukochanego przypadkiem znajdzie się na moim udzie, i poczuje on pod swymi palcami podwiązkę do pasa, ja natychmiast jestem zasypywana pocałunkami!
-
Gość: MM, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/20 15:50:39
mój email: magela@autograf.pl
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/20 16:20:37
..za to, że zetknięcie skóry z prawdzinym nylonem rozbudza zmysły, jest jak delikatny pocałunek, za to, że nie ma znaczenia czy sukienkę podwieje wiatr, czy niefortunnie podciągnie się, gdy się schylę lub założę nogę na nogę.. bo i tak odrobinę wyżej odsłoni się prawdziwą ucztę dla oka
poldeekk@wp.pl
-
2012/05/20 16:36:44
Pończochy nawet ukryte pod długą suknią sprawią, że czujemy się atrakcyjne i ponętne. Nasz krok jest pewniejszy, gesty wyrafinowane a oczy nabierają blasku.
-
2012/05/20 16:37:57
Pończochy nawet ukryte pod długą suknią sprawią, że czujemy się atrakcyjne i ponętne. Nasz krok jest pewniejszy, gesty wyrafinowane a oczy nabierają blasku.

nikita.gitarra@interia.pl
-
Gość: arry, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/20 17:32:10
jeśli mam być szczera to kocham je za to, że dzięki nim spędziłam jeden z najbardziej erotycznych dni w moim życiu. tak podkręciły mojego partnera że padliśmy dopiero po paru godzinach wygibasów ;).
ps cały czas byłam w pończochach a one wytrzymały

swiderkowa@gmail.com
-
Gość: Marta, *.centertel.pl
2012/05/20 18:35:17
Dla mnie to kwestia tego charakterystycznego szwu w niektórych pończochach. Wgapianie się w niego jest hipnotyzujące... i trochę niebezpieczne jeśli się za taką dziewczyną w pończochach idzie. Można rąbnąć w latarnię i zrobić sobie kuku.

martushka5@gazeta.pl
-
Gość: wielokropek, *.play-internet.pl
2012/05/20 19:18:00
Za co cenię sobię tę część garderoby? Tego nie da się ubrać w słowa. Pewne zjawiska sockulturowe funkcjonują dobrze bez komentarza...
-
Gość: wielokropek, *.play-internet.pl
2012/05/20 19:20:11
ola2107_15@o2.pl
-
Gość: Lara, *.dynamic.chello.pl
2012/05/20 21:50:54
W ramach donaszania i wynaszania rzeczy w kryzysie, pewnego dnia zamiast rajstop założyłam nylony, które od stu lat leżały w szufladzie jako nietrafiony prezent od babci. Pończochy były kawowe, dołączony pas biały, zestaw mnie nie zachęcał. Miałam przyjemność z nakładania, ale denerwowało mnie, że się marszczą. Wiedziałam, że to ma być bardzo sexy, ale wciąż się denerwowałam, że szew się poprzekręca i nieustannie kontrolowałam tył nóg. Pierwszego dnia dowiedziałam się chyba od trzech osób, że powinnam podciągnąć rajtki, bo mi się marszczą około kostki i że po co takie pseudosexy na dzień (szew). W kolejnych dniach coraz bardziej mnie denerwowało, że tak nieistotna rzecz ma wpływ na moje samopoczucie. Bałam się, że kiedy zaciągnę pończochę będzie w jeszcze gorszym stanie niż rajstopy i w ogóle co ja wtedy zrobię. Pończochom, szczególnie nylonowym przypisana jest legenda, och pończochy, pończochy, prawdziwa kobiecość i tajemny luksus, tymczasem będąc w pończochach trzeba wysłuchiwać, że o, tu ci się marszczy, że niepraktyczne, że nie naciągają się tak ładnie jak sylikony. Moim zdaniem ludzie, jeśli nie są obeznani z tematem, wcale się tak nie zachwycają.
Opowiedziałam Mamie, jak się z tymi pończoszyskami męczę, a ona poprosiła, żebym ponosiła je jeszcze chwilę i zobaczyła, co dalej. Dostałam też porządny (naprawdę to słowo oddaje jego moc) pas i walczyłam. Dziś świątek-piątek noszę pończochy, często na wyjazdach poluję na zimowe, bo mam deficyt. Czasem zakładam nie-nylony, zawsze, kiedy wiem, że FF grozi zniszczenie, choć zniszczenia, pranie, noszenie znoszą znacznie lepiej niż lycra.
Nylonowe pończochy są dla mnie symbolem tego, jak uczyłam się luksusu, dbania o siebie, o niespieszność i staranność. Rzadziej się zdarza uwaga, że ci się marszczy, pewnie dlatego, że jestem starsza i nie wypada aż tak zwracać mi uwagi, poza tym już mnie to nie dotyka, a najpewniej dlatego, że nauczyłam się nylony nosić. Dzięki mnie (choć ja jednak dzięki Mamie najpierw) do pończoch wróciła Mama, zaczęły je nosić moje przyjaciółki. Nylonowe pończochy są dla mnie ważne jako symbol i jako rzecz codziennego użytku.
laracroftbis@wp.pl
-
Gość: Merire, *.static.tvk.wroc.pl
2012/05/20 23:29:14
Kocham je za to, że para pończoch to namiastka prawdziwego wehikułu czasu - pozwala mi się przenieść w czasie bez wychodzenia z domu.
-
Gość: Eris, *.dynamic.chello.pl
2012/05/20 23:44:24
Kocham pończochy nylonowe za to, że pozwalają kobietom stać się tym, kim naprawdę chcą być.

gothikluthien@op.pl
-
Gość: fretka, *.warszawa.mm.pl
2012/05/23 13:58:00
Kocham pończochy za to, że są. Jest to miłość bezinteresowna z mojej strony. Ale czy one także mnie kochają? Zostaje mi żywić nadzieję, że tak... <3
ula.mierzwa@gmail.com
-
Gość: zypet@o2.pl-Najemnik, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/05/25 20:37:38
Pończochy nylonowe? Nic lepszego dotąd nie wymyślono.....
Kobieta w pończochach wygląda bosko,jak dama.To całe ukoronowanie kobiecego piękna!
Dzisiaj -niestety-jest wszechobecna bylejakość,brak gustu{raczej bezguście!}.
Znam kilka kobiet,które noszą pończochy,i mają "klasę".
Natomiast kobieta w leginsach to po prostu "byle co".
Lecinsy wyglądają jak męskie kalseony.....