Zapraszam na mój nowy blog!







Free website translation /pub/mm/img/220/55845E6FEB.jpg">


Blog > Komentarze do wpisu

After Vintage & Fetish Party: relacja

Emocje już opadły, a impreza na którą czekałam tyle miesięcy, skończyła się zbyt szybko, pozostawiając niedosyt i chęć na więcej! Było cudownie, intensywnie i bardzo pozytywnie. Jako uczestniczka zaangażowana emocjonalnie w proces powstawania całej imprezy, nie jestem zbyt obiektywna, więc wybaczcie zagęszczenie ochów i achów, które nie raz w tym opisie się pojawią.

Wielkie podziękowania należą się organizatorkom - Carrie i Waniliannie, które przekształciły swoje marzenie w realną imprezę i sprawiły, że klub W Starym Kinie wypełnił się miłośniczkami i fanami burleski, pięknych kobiet, gorsetów i nylonowych pończoch.

Wielkie brawa dla Pin Up Candy, która rozpaliła wyobraźnię zgromadzonej publiczności, prezentując show na najwyższym poziomie! Do tej pory oglądałam jej występy jedynie za pośrednictwem internetu, ale to co działo się na scenie przeszło moje oczekiwania. Candy to wulkan energii, zmysłowości i seksapilu, kobieta, która dobrze wie, jak przykuć uwagę widowni, uwieść ją i oczarować.

Marcin Kilarski Fotografia - Pin Up Candy "Pink Panther"

Anks foto - Pin Up Candy "Boudoir"


Pomiędzy kolejnymi numerami Pin Up Candy na scenę wkraczały alternatywne modelki oraz blogerki ( w tym i moja skromna osoba), które prezentowały zachwycające sukienki projektu Lady Carroty, ściskające talię gorsety SnowBlack Corsets oraz opinające ciało ubrania LTX Clothing ( mój typ: złota spódnica, w której wystąpiła Nina Holy).

W sukienkach Lady Carotty


Z organizatorkami oraz Iną von Black


LTX Clothing i najpiękniejsze dziewczyny pokazu - Silverrr, RockaGirl, Nina Holy oraz Michalina

Marcin Kilarski Photo - przed pokazami z Pin Up Candy i Marią Gretą ( Greta Vintage Store)


FotoMartinez - przed pokazami z Iną von Black 


Fotomartinez - backstage - Lady Carotta, kobieta, którą pokochałam :) za osobowość oraz nieziemsko piękne sukienki

Nieoczekiwane spotkanie z Armaadą


Marcin Kilarski foto - zakończenie pokazów - sukienka Lady Carotty, w której zostałam do końca imprezy i z którą pojechałam do domu :)

Była loteria, były pokazy, był show Pin Up Candy, były filmy - zabrakło wykładu i występu dziewczyn z Revel ( niestety, siła wyższa), byliście Wy :)

Dziękuję raz jeszcze organizatorkom, wszystkim poznanym dziewczynom za super atmosferę, Lady in Black za podróż, która minęła błyskawicznie, Magdzie i Sylwii za rozmowy.

wtorek, 06 marca 2012, vintage_girl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: carotta, *.cable.net-inotel.pl
2012/03/06 17:05:08
Ja Ciebie także pokochałam, Droga Dagmaro:* Wszystko pięknie- tylko czemu takie paskudne zdjecie Carotty?;) hehheh
-
retroladyinblack
2012/03/06 17:56:46
:*
-
Gość: Nela, *.aster.pl
2012/03/06 18:00:51
Nie byłam na Vintage and Fetish Show, ale chciałabym wyrazić swoją opinię na podstawie zdjęć z imprezy, które oglądałam.
Zacznę od tego, że kobieta popijająca z puszki lub kufla piwko jest dla mnie symbolem współczesnej utraty damskiej elegancji.
Więc widok pań poprzebieranych (zresztą niezawsze umiejętnie) za "damy" z dawnych lat pociągających sobie tandetne piwo z tandetnego kufla wydaje mi się dość żałosny i groteskowy zarazem. (nie chodzi mi tutaj wyłącznie o zamieszczone przez Ciebie zdjęcie Lady Carotty). Po co więc silić się na organizowanie imprezy z klimatem, skoro i tak zobaczy się to samo co w obrzydliwym, prostackim klubie lub na dyskotece?
Poza tym sądząc po fotografiach niektórzy uczestnicy nie wpasowali się w klimat nawet stosownym ubiorem, ale to już szczegół...
Bardzo mnie to boli, że w Polsce brak jest zupełnie imprez, na które mógłby przyjść prawdziwy fan vintage i fetish, a nie przebrany ignorant udający kogoś, kim w rzeczywistości nie jest.
Poza tym odstraszyło mnie również potężne różowe logo Pań Sponsorek, których działalność ma się do "vintage and fetish" jak pięść do oka. Myślę, że nie tylko mnie to odstraszyło, lecz również wiele osób mi podobnych.
I nie należy się tu sugerować tym, że wszystkie bilety zostały wyprzedane.
(Oczywiście Dagmaro moja krytyka nie jest skierowana do Ciebie. )
-
Gość: Marta, 31.178.125.*
2012/03/06 18:19:58
Nela,
śpieszę Ci donieść, że owa denerwująca działalność ma się całkiem nieźle do fetish i vintage. Zajmuje się kobiecością, choć może nie doczytałaś.
To, ze w twoich kategoriach wibrator nie pasuje do elegancji, to jest już kwestia kategorii. Przypominam, ze Betty Page zakonnicą nie była, a i fetish/latex należy zdecydowanie do seksualnej strefy życia.
Każda krytyka jest dobra, jak jest konstruktywna. Jeśli jesteś siłaczką organizacyjna, to zbierz się w sobie i zorganizuj coś takiego jak dziewczyny, a nie marudzisz o braku Wysublimowanych Imprez. Założę się, że przy pierwszej sposobności wpadniesz do jakiejś Pani Sponsorki po kilka złotych, żeby impreza się odbyła.
A nim skrytykujesz kogoś pijącego piwo, pomyśl, że może zwyczajnie nie mieć kasy na Cosmopolitana, bo wcześniej wydała kasę na super kieckę i bilet do Poznania.
-
i-ra
2012/03/06 18:22:32
"Zacznę od tego, że kobieta popijająca z puszki lub kufla piwko jest dla mnie symbolem współczesnej utraty damskiej elegancji."

Masz dziwne pojęcie damskiej elegancji....
-
Gość: carotta, *.cable.net-inotel.pl
2012/03/06 18:26:23
Przykro mi, że pijąc piwo na tzw backstage'u tak bardzo zniszczyłam wyobrażenie współczesnej elegancji.Przepraszam.
W stu procentach gadzam się z Przedmówczyniami:)
-
Gość: Asia, *.ssp.dialog.net.pl
2012/03/06 18:35:14
W kwestii piwa w kuflu i kobiet, głos z dawnej epoki:
www.biereandco.com/Images/beer_girl.jpg
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b4/Alfons_Mucha_-_1897_-_Bi%C3%A8res_de_la_Meuse.jpg
Obydwa Alfonsa Muchy.
-
Gość: carotta, *.cable.net-inotel.pl
2012/03/06 18:52:02
Dziekuję, Asiu-doskonale zobrazowane- ulżyło mi :) Dobrze,że do sieci nie "wypłynęły" zdjęcia naszych modelek jedzących publicznie pizzę z kartonu. Na takie występki trudno znaleźć usprawiedliwiającą ikonografię;)
-
retroladyinblack
2012/03/06 18:58:00
Lady Carotta symbolem współczesnego zepsucia. Toż to reklama warta tysiące ;)
Co do niegodnych pań poprzebieranych za damy... nigdy nie wybaczę sobie tej pizzy... ale popijałam drinkiem, czy to coś zmienia? :D
-
Gość: Nela, *.aster.pl
2012/03/06 19:00:27
Jeżeli uważacie puszkę lub tandetny kufel z piwem za znakomity dodatek do nylonowych pończoch i eleganckiej sukienki to mogę tylko dziwić się Waszemu poczuciu smaku.
Natomiast osobie, która wstawiła linki do prac przedstawiających kobiety z kuflami piwa mogę pogratulować umiejętności łączenia faktów.

Szanowna Pani Marto, najlepszą obroną jest oczywiście atak. Zastanawiam się jakby wyglądał świat, jeżeli wszyscy odpieraliby krytykę mówiąc "nie podoba Ci się, to zrób lepiej" .
Apropos braku pieniędzy na Cosmopolitana...Znów pozostaje mi współczuć kobietom, które nie wyobrażają sobie wieczoru bez napoi zawierających alkohol.
Przykre jest też, że za jedyny argument potwierdzający związek Pani projektu z vintage i fetish służy Pani postać Bettie Page oraz, że przyczepia Pani kobietom niepodzielającym poglądów etykietkę zakonnicy.
Oczywiście zgadzam się, że vintage i Pussy Projest łączy kobiecość, podobnie jak posiadanie waginy jest cechą łączącą wszystkie kobiety... Może jednak zdecydowałaby się Pani na jakiś trafniejszy, dojrzały argument?
Podsumowując, zawsze wydawało mi się, że fanki stylu vintage promują oprócz sposobu ubierania również sposób na życie. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że niektóre z nich niewiele różnią się od zwyczajnych panienek zafascynowanych kulturą masową, a przynajmniej "bawią się" podobnie.

Lady Carrota
Apropos tego, kto czego nie doczytał...
"zniszczyłam wyobrażenie współczesnej elegancji."
nie, zniszczyłaś tylko wyobrażenie dawnej elegancji...
-
Gość: SnowBlack, *.cable.smsnet.pl
2012/03/06 19:12:53
bardzo miło było Cię poznać
mam nadzieję, że to nie pierwsze i ostatnie spotkanie
-
Gość: Marta, 31.178.125.*
2012/03/06 19:34:02
Nela,
w rzeczy samej Ty nikogo nie atakujesz, zachowujesz formę godną Damy, a czasownik
"odpierdalać", jest dowodem na wszystkie powyższe argumenty.

/umarłam ze śmiechu :D/
-
retro-story
2012/03/06 19:39:52
"Podsumowując, zawsze wydawało mi się, że fanki stylu vintage promują oprócz sposobu ubierania również sposób na życie."

Jassssne. Najlepiej niech się zrzekną się prawa głosu, nie korzystają z komputerów i siedzą w domu przy mężu, żeby były w pełni "vintage".
Carotta najwyraźniej lubi i ciuchy vintage, i piwo (wolno jej, prawda?) - a że piwa nie sprzedaje się w porcelanowych filiżankach z Miśni, to pozostaje wypić je ze szklanki. W końcu i piwo, i piękne sukienki, i czerwona szminka są dla ludzi. Nie dajmy się zwariować. Też lubię styl vintage, ale tylko i wyłącznie w ubiorze, za nic na świecie nie chciałabym żyć w latach 40-50tych - za dużo szowinizmu, za mało tamponów.

Bardzo żałuję, że nie mogłam dotrzeć na imprezę, ale widzę, żeście się wybawiły i za mnie!
-
Gość: CARRIE, *.echostar.pl
2012/03/06 19:43:35
Zdecydowanie - następnym razem zostawiamy prikaz na barze żeby wydawać tylko cointreau, względnie jakiś likierek miętowy bo damom to w ogóle kielich nie przystoi. Zawsze komuś zawadza, że inni fajnie się bawią. Kurcze, zapomniałyśmy o informacji, że na ten raut w smokingach...
-
Gość: Yuvenall, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/03/06 19:53:23
Argumenty Neli są fascynujące:D zrozumiałabym protest gdyby to była impreza, na której obecne byłoby... z 20 osób? Wtedy można podać piwo w eleganckich stylizowanych kuflach, po/przed dyskusją zasiąść do eleganckiego obiadu zamiast pizzy... Ale organizacja tego już byłaby bardzo kosztowna... wyobraź sobie koszt samego szkła na taką imprezę, by było odpowiednie. W znajomej knajpie (niemałej...) zdarza się, że gdy więcej klientów poprosi o dany drink, kończy się odpowiednie do niego szkło. ILE trzeba by było zorganizować na potrzeby takiej (do pewnego stopnia - masowej) imprezy. Poza tym - od kiedy w knajpach napoje bezalkoholowe są tanie;]? Nie wiem czy wiesz, ale Cosmopolitan potrafi kosztować w niektórych miejscach porównywalnie do soków;p I sam z siebie nie wygląda bardziej elegancko niż piwo. Więc co zostaje... nie pić? Zwłaszcza organizatorki, które muszą mówić (jak nie na scenie, to na pewno za kulisami przy przygotowaniach) i umierać z powodu zaschniętego gardła. Zamiast pizzy też lepiej mdleć z głodu :D:D


Za kilka lat, gdyby dziewczyny organizowały tę imprezę cyklicznie, można myśleć o takich bajerach. Gdyby znaleźli się stali inwestorzy, współpraca... Dziewczyny organizujące też pewnie ucieszyłyby się gdyby mogły sobie pozwolić na picie czegokolwiek w spokoju, z pięknego zdobionego szkła, w wystylizowanym lokalu, racząc się przynajmniej wizualną pełnią powrotu do określonego okresu.
-
2012/03/06 20:19:00
Tym bardziej, że powrót do pewnego okresu vintage w Polsce skutkowałby raczej dużą liczbą fajansowych kubków z napisem "Społem".
-
Gość: wanilianna, *.play-internet.pl
2012/03/06 20:28:55
Dziękuję Dagmaro! Ja również czuję niedosyt! ;-)
-
Gość: Magdalena, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/06 20:42:58
A ja tylko chciałam dodać, że jako jedyna zdecydowanie zgadzam się z Nelą.
Albo po prostu inaczej rozumiemy klimat vintage, retro... bo dla mnie litry piwska i dziesiątki tatuaży to niestety nie jest już klimat retro-elegancji.
-
vintage_girl
2012/03/06 20:53:41
Dopiero czytam i już żałuję, że nie mogłam na bieżąco dodawać swoich komentarzy :) Następnym razem na zaproszeniach wysłanych gołębiem ( mail zbyt ordynarny i masowy) damy informację: że wpuszczamy tylko w smokingach i z własnym szkłem, najlepiej kryształowym z przełomu wieków ;) Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją ironię, ale nazywanie osób pijących piwo z kufla żałosnymi i groteskowymi ( czyli i mnie w tym momencie), uczestników imprezy, którzy nie wdziali strojów "vintage" ignorantami i ogólnie wyrażanie zdania o imprezie, na której się nie było jest oględnie mówiąc - słabe...Ale szczerze się uśmiałam, a to najważniejsze. Następnym razem poprosimy o sponsoring Pan Tu Nie Stał i będą kubki z napisem jak się patrzy :)
-
Gość: Nela, *.aster.pl
2012/03/06 21:00:18
Pani Marto, użyłam czasownika "odpieraliby", a nie "odpierdalaliby". Jeśli chce Pani być nowoczesną, feministyczną działaczką, proszę najpierw nauczyć się czytać!
Cieszę się, że chociaż jedna osoba zgadza się ze mną. Jestem pewna, że jest więcej takich osób. Lecz niestety w Polsce stanowią one mniejszość, bo tutaj jeszcze wciąż vintage reprezentowany jest przez stado nowomodnych feministek, które nie potrafią nawet porządnie przeczytać czyjejś wypowiedzi przed rozpoczęciem polemiki. :)
Proponuję na przyszłość zająć się dopracowywaniem retro fryzur, makijażu i strojów, bo jednak bardzo odstajemy od "zagranicy" w tej dziedzinie.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
-
Gość: Sarna, *.toya.net.pl
2012/03/06 21:01:49
Zgadzam się z Nelą -kobieta popijająca piwko z pewnością nie wygląda elegancko. Chyba na ten jeden dzień na imprezę tematyczną można było się powstrzymać od tego napoju.
Po obejrzeniu kilku fotorelacji z imprezy bardziej pasowałoby mi do niej hasło rockabilly (lub inne ale na pewno nie vintage)
-
vintage_girl
2012/03/06 21:07:02
To teraz tradycyjnie dostało się feministkom ( nawet całemu stadu) - ( czyli znowu oberwałam, ała!) Idę poprawiać fryzurę.
-
Gość: Obywatel_Monte_Christo, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/03/06 21:09:29
Kufle to skandal! Prawdziwa dama wysysa piwo bezpośrednio z szyszek chmielowych i ziaren jęczmienia, żeby nie kłuć w oczy arbiterek (sic!) elegancji.
-
retroladyinblack
2012/03/06 21:19:12
O maj gat, ja to nawet nie mam kiedy dopracowywać stroju i fryzury, bo w kółko tylko te obiady mężowi i piątce drobiazgu pichcę, że o prasowaniu koszul nie wspomnę. Na pohybel nowomodnym feministkom! A feministki vintage są OK? Bo ten ruch ma już ładnych parę lat...
A swoją drogą to nawet zabawne, że wśród lateksu i burleskowych występów, najbardziej kłuje w oczy piwo na zapleczu:)
-
pinupcandy
2012/03/06 21:22:37
Czekałam na Twoją recenzję! Nie ukrywam, że była ona dla mnie niezwykle ważna. Dziękuję za spotkanie, za rozmowę z tyloma dziewczynami, które znałam tylko przez internet. Wszystko dzięki dynamicznym i silnym kobietom, też tym pijącym piwo!
-
Gość: mariagreta, *.dynamic.chello.pl
2012/03/06 23:17:42
Pani Nelo, czekam na imprezę, zorganizowana przez Panią, na której ochrona i selekcjonerzy zadbają o 1000% vintage klimat...absolutnie żadnych wulgarnych dziewcząt z tatuażami! ;) Z przyjemnością dam się zamknąć na 48h za Nie-Dość-Retro-Wygląd-I-Picie-Wulgarnego-Piwa-Z-Kufla-nie takie rzeczy się już w tym kraju robiło dla wolności ;)
-
Gość: aska, 83.1.94.*
2012/03/06 23:24:06
A ja zgadzam się z Nelą... niektórzy mylą chyba vintage z nowoczesnym pin-upem ;).
Nie rozumiem co tatuaże, czy kolczyki bóg wie gdzie mają wspólnego z dawnymi czasami.
A to że ktoś chce być vintage, nie oznacza że ma usługiwać mężowi, czy co tam jeszcze wymyślacie drogie Panie w tych kwestiach (w ogóle nie wiem skąd nagle takie wnioski?:)
No ale co będę się produkować dalej, w końcu i tak każdy wie swoje. Piszę, żeby dolączyć do tego niezbyt licznego grona... A co do tej zagranicy to fakt. Znam trochę blogów zagranicznych vintage i rzeczywiście, czegoś takiego w Polsce brakuje.
-
Gość: Vintage Von Virgo, *.elartnet.pl
2012/03/06 23:46:39
Poczytałam sobie komentarze...aż szkoda mi czasu na reagowanie na tak idiotyczne uwagi i refleksje. Ze swojej strony dodam jedynie to ,że jestem wdzięczna za to, że takie imprezy w ogole są w naszej och wspaniałej Polsce. Od dawien dawna marzyłam o imprezach vintage, takich jak za granicą, w Anglii. Mysląc o takich imprezach mam ciągle przed oczami blog "Diary of a vintage girl"...elegancję i prawdziwy klimat retro.... Nikt nie mówił, że vintage & fetish show ma być właśnie takie. Dla mnie słowo fetish jest mocno związane z sexualna stroną życia ludzkiego. Oglądając zdjęcia dochodzę do wniosku, że nazwa imprezy była wyjątkowo adekwatna do jej progrmu i klimatu. Był vintage...były retro stroje....był tez fetysz...sex, latex, bielizna, burleska, erotyka....wolność....jak mogło więc zabraknąć piwa? Nieeleganckie jest picie wina z kubka, piwa z butelki, wódy z gwinta......aj. Cieszę się, że mamy tak wspaniałe dziewczyny, które promują wspaniały styl retro. Jeśli ktoś ma jeszcze lepszy pomysł na imprezę, to niech go zrealizuje zamiast krytykować.
-
Gość: Sarna, *.toya.net.pl
2012/03/07 02:01:53
myślę, że to czepianie się piwa wynika głównie z faktu, iż impreza odbywała sie pod hasłem vintage. gdyby były to zdjecia np. z domówki pewnie nie spotkałoby się to z krytyką. Tak jak napisała Vintage Von Virgo imprezy vintage kojarzą mi się z takimi jakie prezentuje "Diary of a vintage girl" tam faktycznie jest klimat dawnych czasów :)
twierdzenie "nie podoba ci się to zrób lepiej" jest bez sensu. idąc tym tokiem myślenia to np jeśli lekarz wykona niewłaściwie zabieg to nie mamy prawa go skrytykować, o ile sami nie jesteśmy świetnym lekarzem...
Vintage Girl wyglądałaś bardzo ładnie - zarówno strój jak i makijaz kobieco i z wdziekiem, powiedziałabym nawet, że wyglądałas najlepiej ze wszystkich widocznych na zdjeciach pań :-)
-
Gość: CARRIE, *.echostar.pl
2012/03/07 09:06:33
Zanim pojawią się takie imprezy jak w Anglii, Ameryce i Australii musi do nich dorosnąć polski rynek alternatywny. Kto by teraz na nie przyszedł? Ta właśnie publiczność, która pojawiła się W Starym Kinie - tak właśnie ubrana. U nas wszystko raczkuje, więc najwyższa pora żeby pojawiło się cokolwiek, co pozwoli nabrać wiatru w żagle. Zaręczam że na tym "magicznym" zachodzie modern pin-up jest jak najbardziej vintage, z tym że podział imprez na rockabilly czyli tatuaże, piercing i facetów z pompadourem oraz na imprezy "ortodox vintage" gdzie kobiety ubrane w odzież z epoki siedzą sobie na kocyku, popijają herbatę z filiżanki i zajadają muffinki po pierwsze jest płynny, często jeden "zlot" łączy obie strony ruchu, a po drugie wynika z rozwiniętego rynku oraz naprawdę dużej liczby osób zaangażowanych, czego u nas nie ma. Dołożenie każdej cegiełki do rozwoju jest więc cenne :).
-
vintage_girl
2012/03/07 10:03:43
Carrie - bardzo bardzo słuszna uwaga. Gdybyśmy miały robić taki podział to na imprezę pod hasłem "vintage" przyszłoby może ze 20 osób, ale czy o to nam chodzi? Chyba nie...
-
Gość: mariagreta, *.dynamic.chello.pl
2012/03/07 11:09:07
Carrie - dokładnie :) Super, że coś raczkuje, że takie imprezy są organizowane. Nie każdy wie, ile wysiłku, czasu, zaangażowania wymaga taki projekt. Ja nadal jestem pod wrażeniem tego wydarzenia - atmosfery, wspaniałych ludzi, których miałam przyjemność poznać "na żywo" :) Zawsze będą tacy, którzy krytykują, doklejają etykietki i mają swoją jedynie słuszną wizję. Na szczęście są też tacy, którym się chce coś robić - i za tych trzymam mocno kciuki - oby impreza w Poznaniu była pierwszą z wielu :) A Carrie i Waniliannie jeszcze raz dziękuję, jesteście wielkie :*
-
Gość: Nela, *.aster.pl
2012/03/07 12:45:38
Znów pokazujecie, że kompletnie nie potraficie czytać ze zrozumieniem. Czy ja coś wogóle wspominałam o tatuażach i o tym, że są one "złe" i nieadekwatne?
Rozpętała się dyskusja, a niektóre z was rzucają ironią w kiepskim stylu, ponieważ udając "vintage ladies" jesteście jednocześnie tak bardzo przesiąknięte współczesną kulturą masową (której niby nie akceptujecie...), że nie dociera do was jak wogóle ktoś może rządać od kobiety wysublimowania, delikatności i elegancji, do której ciągnięcie z kufla nie pasuje...
Może więc skończcie tę żałosną maskaradę i przebieranki, bo tak naprawdę niewiele różnicie się od feministek, których najwyższą formą protestu jest pokazanie gołego biustu...
-
pinupgirl_dg
2012/03/07 13:12:43
Dziewczyny - z czego Wy się w ogóle tłumaczycie?? Z picia piwa, tatuaży i zabawek? Co to w ogóle znaczy, że kobieta pijąca piwo nie wygląda elegancko, rozumiem, że piwo przystoi tylko mężczyznom?
Temu właśnie nie lubię stawiania kobiecości, elegancji i vintage w jednym rzędzie, zawsze znajdzie się ktoś, kto zatęskni za klimatem filmu "Żony ze Stepford".
-
vintage_girl
2012/03/07 13:13:50
Nela - żadna z nas nie udaje vintage ladies, to po pierwsze, po drugie - czy któraś z nas nie akceptuje kultury masowej ( w dzisiejszych czasach podział na kulturę masową i wysoką jest tak płynny, że trudno mówić, gdzie kończy się jedna, a gdzie zaczyna druga), czy retro nie jest jej częścią? Zarzucasz nam brak delikatności i wysublimowania, po lubimy pic piwo z kufla? W dyskusji pojawiło się wiele ciekawych wątków i według mnie może toczy się dalej, byle nie było obrażania nikogo i osądzania, bo tego nie lubię.
-
Gość: Nela, *.aster.pl
2012/03/07 13:40:21
Wiesz Dagmaro, to szeroko rozumiane retro, które między innymi ja reprezentuję, moim zdaniem nie wpisuje się w kulturę masową. Jestem wielbicielką vintage w "ortodoksyjnym" tego słowa znaczeniu. Wyglądem nie nawiązuję do lat 40-tych, a wiernie go odwzorowuję. Podobnie jest z zachowaniem i stylem życia. W pełni akceptuję rolę kobiety wyznaczoną jej w latach 40-tych, natomiast odrzucam tę, którą nachalnie narzuca współczesność, kultura masowa.
Jednak zdaję sobie sprawę, że to retro, które lubi większość dziewczyn w Polsce wpisuje się w kulturę masową. Bo prawda jest taka, że ich wygląd jest tylko delikatnym nawiązaniem do dawnej mody i z tym, co było kiedyś niewiele ma wspólnego. Ich poglądy też są bardzo współczesne, można by nawet rzec, że sztampowe.
Cały czas próbuję przekazać, że jest to dla mnie bardzo przykre, że w dzisiejszych czasach wszystkie kobiety są takie...niedelikatne. I próbuję też przekazać to, że jeżeli ktoś kryrykuje wygląd współczesnych kobiet, mówiąc, że są nieeleganckie, to powinien zdać sobie sprawę, że wygląd tych kobiet wynika z nadmiernego wyzwolenia dzisiejszych czasów. Zadaję pytanie, po co krytykować, skoro samemu skacze się w wir tej wolności, która staje się niewolą, czyli czynnika, który tak naprawdę spowodował to, co tak często krytykujecie.
-
pinupgirl_dg
2012/03/07 13:52:59
Nela - odniosę się tylko do mody, bo w kwestii nadmiernego wyzwolenia raczej się nie dogadamy. Cieszę się jedna, ze masz WYBÓR i możesz ubierać się, jak lubisz i grać tę rolę, którą lubisz, pozwól innym też korzystać z tej wolności.
To, co Ty nazywasz retro to też kultura masowa, tyle, że sprzed kilkudziesięciu lat. Kilkadzisiąt lat temu kobiety wyglądały co najmniej równie sztampowo, jak teraz. Spójrz na większość pin up - różowe szlafroczki, kowbojskie przebranko - czysty kicz. Komuś się będzie podobać, komuś nie, rzecz gustu, nie widzę powodu, żeby do tego dorabiać ideologię. Mi się podoba, tak samo, jak współczesne wizje na temat pin up girls i retro.
-
vintage_girl
2012/03/07 13:54:33
Nelo - dobrze, że napisałaś ten komentarz, teraz wiem skąd oburzenie na nasz temat. Dla mnie nie do pomyślenia jest to, że mogłabym akceptować to, jak postrzegano i traktowano kobietę ponad 60 lat temu, jakie miała ograniczenia, jakie nakazy, jak niewiele mogła, by wyrazić siebie itp. Jeśli w pełni akceptujesz obowiązujące w tamtych czasach poglądy, to rzeczywiście, nigdy nie dojdziemy do porozumienia...Cieszę się, że mam współczesne poglądy, szanuję ludzi, którzy mają inne, byle nie oceniali tego, co sobą reprezentuję, jako gorsze, bo inne.
-
retroladyinblack
2012/03/07 15:42:00
Nela - ja ani inne dziewczyny, które były zaangażowane w show nigdy nie twierdziłyśmy, że stanowimy grupę rekonstrukcji historycznej i próbujemy odwzorować styl życia sprzed lat. Show również nie był reklamowany w ten sposób, nie posiadasz praw autorskich do słowa "vintage", żeby mówić innym kiedy mogą go używać a kiedy nie.
A druga kwestia, to nie wiem skąd czerpiesz informację na temat roli kobiety w latach 40. Bo chyba nie z książek historycznych. Kobiety pracowały wtedy również w fabrykach, walczyły na wojnie, realizowały swoje pasje, kształciły się, niektóre były feministkami i szczerze mówiąc nie różniły się wiele od nas.
-
Gość: Asia, *.ssp.dialog.net.pl
2012/03/07 18:00:50
Z tego co wiem, to w latach 40-tych wszystkie moje prababcie zamiatały obejście, karmiły kury i świnie, doiły krowy, a w zimie skubały pierze lub przędły wełnę. Miały po pięcioro-sześcioro dzieci. Jedna z nich nie umiała czytać. Eleganckie były, że hoho... Chyba wolę być aż nazbyt wyzwolona.
-
Gość: , *.icpnet.pl
2012/03/07 18:50:56
Ulala! Cóż za licz na Neli. I pewnie na mnie też spadną gromy, jeśli przyznam, że w dużej mierze się z nią zgadzam....
Tak czy owak, żeby nie rozjuszać obecnych tu Pań, na tym kończę komentarz.
Pozdrawiam!
-
pinupgirl_dg
2012/03/07 21:08:39
Oj tam od razu lincz. Po prostu mamy inne zdanie.
Żeby być uczciwą też sądzę, że Nela nie jest w swoich poglądach odosobniona, przeglądając różne strony w podobnych klimatach często trafiam na podobne sentymenty. Tak czy inaczej, jak tu ktoś zauważył, warto nasze babcie ostro walczyły o to, żebyśmy my mogły wybierać i mieć swoje zdanie.
-
Gość: aska, 83.1.94.*
2012/03/08 00:28:27
No a propo pozycji kobiet, to nie wiem. Wystarczy zobaczyć byle teledysk, plakat, wszędzie półnagie kobiety, kręcące się wokół napalonego mężczyzny. To chyba dzisiaj się bardzo uprzedmiotawia kobiety, wszystko sprowadza się do jednego:P
-
Gość: , *.tvk.torun.pl
2012/03/10 17:34:05
Pozwolę sobie zamieścić jedną skromną uwagę co do show, z perspektywy widza. Niestety jako dość niska kobietka, miałam znikome szanse na zobaczenie tego co się dzieje na podeście, na którym występowała Pinupcandy i dziewczyny prezentujące stroje... Może następnym razem uda się zorganizować pokaz w bardziej eksponowanym miejscu, tak żeby więcej osób mogło zobaczyć co organizatorki mają do zareprezentowania.